• Marta Burzyńska

KOPENHAGA NA WEEKEND. CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ W DWA DNI?


Naszą podróż po Skandynawii i krajach nadbałtyckich kończymy w Kopenhadze. Stolica Danii, uznawanej za jedną z najpiękniejszych stolic w Europie. Niestety, przez wielu omijana z powodu wysokich cen, braku tanich lotów, oraz problemów z dojazdem samochodowym. Kopenhaga jest tętniącą życiem metropolią łączącą baśniowy klimat (mieszkał tu Hans Christian Andersen) nowoczesną architekturę i rozrywkowy charakter. Turystów przyciąga przepięknym położeniem, ciekawymi muzeami, wspaniałą zabudową, oraz nieograniczonymi możliwościami dla miłośników jednośladów. Kopenhaga to świetna propozycja na weekendowy city breaks! Poznajcie listę najciekawszych atrakcji turystycznych duńskiej stolicy.


Port Nyhvan


Port Nyhavn to wizytówka miasta i najpopularniejszy motyw pocztówek z Kopenhagi. Wzdłuż malowniczego portowego kanału stoją urocze, małe, różnokolorowe kamieniczki, o jaskrawych elewacjach w różnych odcieniach czerwieni, żółci, zieleni, oraz błękitu. Nieoficjalnie miejsce to nazywane jest „najdłuższym otwartym barem w Skandynawii”. W kolorowych kamienicach ciągnących się wzdłuż ulicy mieszczą się niezliczone ilości restauracji, barów i kawiarni, w których można smacznie zjeść. W cieplejsze dni ich ogródki praktycznie wylewają się na pobliski deptak, zachęcając do odpoczynku. Część pubów i restauracji działa tu przez całą dobę. Trzeba się jednak mieć na baczności, ceny tutaj są wyższe, niż w innych, mniej popularnych zakątkach miasta. Zacumowane wzdłuż kanału żaglówki, barki mieszkalne i kutry rybackie dodają temu miejscu dodatkowego uroku. Przy Nyhavn przez wiele lat w kamienicach pod numerami 18, 20 i 67 mieszkał Hans Christian Andersen. Lewy brzeg portu, na który praktycznie przez cały dzień w słoneczne dni świeci słońce, jest barwny i tłoczny, jakże odmienny od prawego brzegu, mającego bardziej miejski charakter.

Nyhavn powstał w XVII wieku rękami szwedzkich jeńców wojennych jako niespełna 500-metrowy kanał z równoległą ulicą, z obu stron szczelnie zabudowany kamienicami, mający na celu ułatwienie rozładunku towarów przywożonych do Kopenhagi drogą morską. Niegdyś miejsce to skupiało rybaków, portowych robotników i marynarzy przybywających do Kopenhagi, nie ciesząc się dobrą sławą. Bowiem został opanowany przez półświatek, pijaków, prostytutki, oraz awanturników. Kanał stał się atrakcją turystyczną dopiero w II połowie XX wieku, gdy po wcześniejszym ustaniu ruchu statków handlowych doczekał się renowacji i stał się bardziej przyjazny dla odwiedzających. Dziś to jedno z najpopularniejszych miejsc w Kpoenhadze i obowiązkowy punkt do odwiedzenia przez każdego turystę. Przy Nyhavn znajduje się również przystań turystyczna. Warto wybrać się stąd na wycieczkę statkiem po porcie i kanałach Kopenhagi.

Papiroen


Z portu Nyhavn kierujemy się do Papiroen będącego najsłynniejszym street food w Kopenhadze. W dawnej fabryce papieru położonej na Wyspie Papierowej w olbrzymim hangarze znajdziemy około 40 food trucków, stoisk z jedzeniem i barów, z pysznym i różnorodnym jedzeniem z najróżniejszych zakątków świata. Począwszy od słynnych duńskich kanapek (Smørrebrød), hamburgerów, frytek, ryb, sushi, owoców morza, poprzez pizzę i inne fast foody, na paelli i naleśnikach kończąc. Każdy znajdzie tu coś dla siebie! A co najważniejsze ceny są tu dużo bardziej przyjazne dla naszych portfeli, niż w innych Kopenhaskich restauracjach. Co jednak nie oznacza tego samego, co street food w Azji, niestety duńska stolica jest dość droga jak większość skandynawskich miast. Papierową Wyspę z food trackami znajdziecie w pobliżu portu Nyhavn i dzielnicy Christianshavn, tuż przy moście pieszo-rowerowym Inderhavnsbroen, łączącym obie te dzielnice. Przy planowaniu przerwy na posiłek w okolicach centrum, moim zdaniem Papieron jest punktem obowiązkowym. Więcej informacji o Papieroen znajdziecie tutaj.

Wolne Miasto Christiania


Kolejnym miejscem jakie odwiedzamy w Kopenhadze to Wolne Miasto Christiania powstałe w latach 70-tych, kiedy to grupa duńskich squatersów zajęła opuszczone koszary, rozsiane na obszarze około 40 hektarów przy których niegdyś mieściła się jednostka wojskowa Christianshavn. Osiedlający się tu przybysze stworzyli niezależną od miasta dzielnicę Christiania z własnym prawem, flagą, a nawet walutą. Z czasem osiedle zaczęło ściągać jak magnes hipisowskie rodziny i tak powstała dzielnica niezależnej społeczności. Mieszkańcy otwierali szkoły i przedszkola dla swych dzieci. W szybkim czasie okolicę zapełniły prowizoryczne domy, nierzadko interesujące pod względem architektonicznym oraz małe lokalne biznesy służące dobru wspólnemu. Powstało tu również wiele nieformalnych inicjatyw artystycznych, które wywarły spory wpływ na rozwój kultury alternatywnej. W szczytowym okresie Wolne Miasto zamieszkiwało kilka tysięcy ludzi, obecnie ich liczba nie przekracza 900.

Mieszkańcy Christianii opracowali własny, nieoficjalny, obowiązujący do dziś kodeks praw, będący zupełnie niezależny od usankcjonowanego przez państwo. Zakazuje on wnoszenia na obszar miasta broni, kamizelek kuloodpornych, rzeczy kradzionych, oraz twardych narkotyków. Nie można tu sprzedawać fajerwerków, ani posiadać prywatnych samochodów. Nie toleruje się również żadnych aktów przemocy. Pomimo tego obszar dzielnicy przez długi czas sprzyjał rozwojowi grup przestępczych. Wraz z rozwojem i wzrostem popularności miasteczka, pojawili się tam także narkomani i prostytutki, krótko mówiąc, element niepożądany. Na terenie dzielnicy obowiązuje bezwzględny zakaz filmowania i fotografowania mieszkańców. Ograniczenia te w dużej mierze związane są z kwitnącym na terenie wolnego miasta handlem haszyszem i marihuaną. Warto także wiedzieć by uniknąć kłopotów i zatargów – o zasadzie „no running” (nie biegaj). Osoba, która biegnie po ulicach Christianii, często postrzegana jest przez mieszkańców jako złodziej, lub policjant. Do Wolnego Miasta można się aktualnie dostać poprzez dwa główne wejścia, oraz od strony jeziora (droga obok piramidy). Słynnym miejscem Christianii jest jej główna ulica, znana jako Pusher Street (Ulica Dealerów) położona niedaleko od głównego wejścia, gdzie mimo zakazu wprowadzonego przez władze nadal ustawione są straganiki z haszyszem, oraz marihuaną (odmiany z całego świata). Jest to głównym argumentem dla władz, dążących do likwidacji Christianii.

Pałac Christiansborg


Wspaniały XVIII-wieczny Pałac Christiansborg będący niegdyś rezydencją królów Danii, jest obecnie jedną z największych atrakcji Kopenhagi. Położony w samym centrum Kopenhagi na wyspie Slotsholmen „Wyspa Zamkowa”, na którą prowadzi aż 9 mostów. Wyspa Zamkowa w średniowieczu była zalążkiem Kopenhagi. Współczesny kompleks został zbudowany w XX wieku na ruinach XII-wiecznego zamku (pod koniec XVIII wieku pierwotna forteca niemal całkowicie spłonęła). Przez długi czas pałac był głównym miejscem zamieszkania rodziny królewskiej, aż do 1794 roku, kiedy szalejący pożar strawił pałac Christiansborg i zmusił dwór królewski do szybkiego wykupienia pałacu Amalienborg i przeniesienia tam swojej stałej siedziby. Obecnie w pałacu oprócz muzeum mieści się duński parlament, biura rządu i Sąd Najwyższy. Pałac Christiansborg jest jedynym na świecie budynkiem, który mieści w swoich murach wszystkie trzy gałęzie władzy państwowej. Władzę ustawodawczą reprezentuje jednoizbowy parlament Folketing, wykonawczą - gabinet premiera, a sądowniczą - ulokowana tu siedziba Sądu Najwyższego. Dla turystów do zwiedzania zostały udostępnione m.in. wieża (Christiansborg Tårnet) dostępna za darmo codziennie poza poniedziałkami, Muzeum Teatru, sale posiedzeń duńskiego parlamentu, apartamenty królewskie, wykorzystywane przez rodzinę królewską do przyjmowania ambasadorów i urządzania przyjęć. W podziemiach można zwiedzić fundamenty pierwszego pałacu, wybudowanego w 1167 roku. Obok pałacu znajdziecie kościół zamkowy Slotkirke, plac do jazdy konnej, Muzeum Królewskich Stajen i Powozów, arsenał, bibliotekę i popularne Muzeum Tordvalsena. Szczegółowe informacje na temat godzin otwarcia i cen biletów znajdziecie tutaj.

Zamek Rosenborg


Majestatyczny Zamek Rosenborg to dawna podmiejska rezydencja królów Danii, w której duński monarcha wraz ze swoją rodziną odpoczywał z dala od zgiełku miasta. Ta wspaniała renesansowa budowla, przyozdobiona wysokimi basztami, niedługo cieszyła się statusem rezydencji królewskiej, ustępując tegoż zaszczytnego tytułu bardziej nowoczesnym barokowym pałacom. W 1833 roku zamek za sprawą bogatych i dobrze zachowanych zbiorów, został zamieniony w muzeum, a dodatkowo od 1710 roku wykorzystywany jest jako skarbiec królewski. Obecnie pełni funkcję historycznego muzeum poświęconego duńskim monarchom z dynastii Oldenburgów i jest zaliczany do najwspanialszych na świecie w swojej kategorii. Mury zamku kryją szereg komnat prezentujących różne style: Skarbiec Królewski z licznymi kosztownościami, czy słynna Sala Rycerska z dwoma okazałymi tronami: króla i królowej.


My jednak nie jesteśmy zwolennikami zwiedzania muzeów, a to co nas urzekło w Zamku Rosenborg to, otaczający go ogromny Królewski Ogród potocznie zwany Kongens Have, zajmujący przestrzeń 12 hektarów. W ciągu minionych dziesięcioleci ów ogród przeszedł kilka zmian i obecnie na jego terenie znaleźć można zabytkowe pawilony, wspaniałe rosarium, cieniste alejki, fontanny i rzeźby, a także ogród różany od którego wywodzi się nazwa zamku. Park Królewski w Kopenhadze to idealne miejsce na odpoczynek w tracie zwiedzania Klopenhagi. Znajdziecie w nim kawiarnie, restauracje, place zabaw, a nawet teatr lalek. Szczegółowe informacje na temat zwiedzania jego wnętrz, oraz inne przydatne informacje znajdziecie tutaj.


Torvehallerne


Drugą propozycją godną uwagi, aby dobrze i stosunkowo niedrogo zjeść w Kopenhadze są hale targowe Torvehallerne, położone tuż przy stacji metra Nørreport. Znajdziecie w nich liczne restauracje jak i stoiska z Smørrebrød, czyli słynnymi duńskimi kanapkami, przygotowanymi najczęściej na żytnim chlebie, bogato obłożone przeróżnymi dodatkami takimi jak: kurczak, tuńczyk, krewetki czy mięso wołowe oraz warzywami, tak że trzeba spożywać je przy pomocy noża i widelca.. Jest to zdecydowanie tańsza opcja na zjedzenie czegoś dobrego niż wizyta w jednej z kopenhaskich restauracji. W halach targowych Torvehallerne, oprócz smacznego jedzenia znajdziemy również stoiska z rybami, warzywami i owocami, przyprawami i słodyczami.


Zimowy pałac królewski Amalienborg


Kolejną ciekawą atrakcją w Kopenhadze jest Amelienborg, czyli oficjalna rezydencja duńskich monarchów i duńskiej rodziny królewskiej od 1794. Określana jako zimowy pałac królewski, ponieważ zwykle jest wykorzystywana przez duńskich monarchów w miesiącach zimowych. Amalienborg to tak naprawdę kompleks składający się z czterech identycznych budynków w stylu rokoko zbudowanych wokół ośmiokątnego placu. Centralnym punktem placu jest pomnik Fryderyka V, inicjatora budowy kompleksu pałacowego. W samym pałacu znajduje się muzeum poświęcone historii dynastii Glücksburskiej, która panuje w Danii od 1863. Wewnątrz obejrzeć można komnaty, które dawniej były zajmowane przez królów i członków rodziny królewskiej, oraz salę galową wraz ze znajdującymi się w niej ok 6000 eksponatów, w tym meblami, obrazami i innymi prywatnymi przedmiotami należącymi do rodziny królewskiej.

Na straży każdego z pałaców stoją królewscy gwardziści ubrani w tradycyjne czarno-niebieskie mundury i charakterystyczne czapki z futra niedźwiedziego, do złudzenia przypominające te z Wysp Brytyjskich. Turyści licznie odwiedzają dziedziniec, aby podziwiać uroczystą zmianę warty, która następuje codziennie w samo południe.

Duńska królowa Małgorzata II zamieszkuje pałac położony w południowej części placu, zaś następca tronu Fryderyk zajmuje ten północny. Ci z Was, którzy wybiorą się do Kopenhagi 16 kwietnia - w dniu urodzin królowej, będą mieli okazję zobaczyć Małgorzatę II i jej rodzinę osobiście. W ten dzień monarchini z balkonu w Pałacu Chrystiana IX dziękuje zgromadzonym za urodzinowe życzenia.

Kopenhaska syrenka


Tuż przy nadbrzeżu Langelinie przysiadła Mała Syrenka (Den Lille Havfrue) pół-kobieta, pół-ryba będąca niekwestionowanym symbolem Kopenhagi. Setki turystów codziennie fotografują jej pomnik, który widoczny jest zarówno z łódki podczas rejsu kanałami, jak i z lądu. Postać z bajki została wymyślona przez Hansa Christiana Andersena, a jej rzeźba została zamówiona i ufundowana przez Carla Jacobsena – syna założyciela browaru Carlsberg.

Podobno jest to siostra naszej Warszawskiej Syrenki. Według legendy obie przypłynęły do wybrzeży Bałtyku w okolice Gdańska. Nasza udała się w górę Wisły i została w Warszawie. Ta druga, zachwycona cieśninami duńskimi, wybrała do życia Kopenhagę. Choć jest to najsłynniejszy pomnik w Danii, tłumnie odwiedzany przez turystów, to prawdę mówiąc, posąg nie jest zbyt atrakcyjny. Warto będąc okolicy wybrać się do pobliskiego parku Langeline, oraz Cytadeli Kastellet.

Langeline Park


W pobliżu rzeźby Małej Syrenki roztacza się przepiękny Park Langeline, formalnie wchodzący w skład Cytadeli Kastellet, chociaż park przedstawiany jest jako osobna atrakcja turystyczna. Warto go odwiedzić zwłaszcza pod koniec kwietnia, kiedy pięknie na różowo kwitnie tu ponad 200 drzew. W tym czasie w Kopenhadze dość hucznie odbywa się Festiwal Sakura, przenoszący japońską tradycję do stolicy Danii, dzięki wydarzeniu kulturalnemu, które odbywa się w parku Langelinie . W parku, oprócz kwitnących na różowo drzew, na uwagę zasługują również: Fontanna Gefiona, kolumna Ivar Huitfeldt, oraz niezwykle popularny pomnik Małej Syrenki.

W pobliżu przy molo Langelinie cumuje większość statków wycieczkowych przybywających do Kopenhagi.


Cytadela Kastellet


Cytadela Kastellet jest jedynym pozostałym elementem po kopenhaskich wałach obronnych i jedną z najlepiej zachowanych fortyfikacji w Europie Północnej, która cały czas jest w użyciu. Ta dawna forteca zbudowana na planie pentagramu, składająca się z pięciu bastionów służyła do ochrony miasta przed Szwedami. Założona przez Christiana IV w 1629 roku, przez długie lata była zamkniętym terenem wojskowym. Dopiero od niedawna otwarto go dla zwiedzających. Do najciekawszych obiektów kopenhaskiej cytadeli należy charakterystyczny wiatrak z 1847 roku, Muzeum Historii Twierdzy, oraz więzienie. Spacerując po wałach możemy dostrzec uroczy mały kościół św. Albana, będący jedynym anglikańskim kościołem w Danii. Muszę przyznać, że dla mnie jest to jedno z najciekawszych miejsc w Kopenhadze. Spacer wąskimi wałami, po których biegną ścieżki spacerowe, kryjące zabytkowe koszary, kościół garnizonowy, oraz dom komendanta to niezwykła atrakcja.


Muzeum Calsberga


To bez wątpienia jeden z najsłynniejszych browarów w Europie, powstały w 1847 roku. Z myślą o turystach stworzono Muzeum Calsberga, zlokalizowane w oryginalnym browarze Old Carlsberg. W czasie około godzinnego zwiedzania przewodnik opowiada historie tego miejsca, ujawnia sekrety warzenia piwa, począwszy od słodu, poprzez warzenie, fermentację, dojrzewanie, filtrację, aż po butelkowanie. Oglądamy również ekspozycję dotyczącą wytwarzania beczek do piwa, oraz stajnie. Zwiedzanie muzeum kończy się degustacją piwa możemy skosztować zarówno tego popularnego trunku, jak i mniej znanych produktów Browaru Carlsberg. W cenie biletu są dwa karnety na piwo: jeden zwykły Carlsberg lub Tuborg i jeden na tzw. piwa specjalne. Na terenie muzeum znajduje się również ogromna kolekcja (nieotwartych!) butelek z piwem. Na półkach stoi ponad 20 tysięcy butelek, różnej wielkości, koloru i kształtu. W nowoczesnym Browarze Jacobsena mieszczącym się obok muzeum możecie obejrzeć obecną produkcję duńskiego piwa, a w pobliskich stajniach znajdują się jutlandzkie konie pociągowe, które były wykorzystywane do dowożenia piwa w Kopenhadze.


Wizyta w Muzeum Calsberga to świetny pomysł na deszczowe dni i brzydką pogodę. W Kopenhadze pogoda potrafi być kapryśna i na to, że nie spadnie ani jedna kropla podczas Waszego pobytu jest znikoma szansa.

Ogrody Tivoli


W samym sercu duńskiej stolicy znajduje się drugi najstarszy park rozrywki na świecie Ogrody Tivoli. Park rozrywki powstał w 1843 roku w myśl hasła: "bawiący się ludzie nie myślą o polityce". Jednym z pierwszych gości parku był Hans Christian Andersen, który miał podczas wizyty zainspirować się do napisania baśni Słowik. W Ogrodach Tivoli na odwiedzających czekają liczne karuzele i kolejki w tym jedna z najwyższych karuzel świata 80-metrowa Himmelskibet z panoramicznym widokiem na miasto, Vertigo, czyli atrakcja obracająca się o 360 stopni, Demon – najszybszy w Danii rollercoaster osiągający prędkość do 80 km/h, a także jedna z najstarszych wciąż działających drewnianych kolejek górskich na świecie – Rutschebanen, która została zbudowana w 1914 roku. Oprócz tego odwiedzający znajdą tam pałace strachu, tematyczne altany i ogrody, oraz liczne restauracje i kawiarnie. To park rozrywki, w którym atrakcje są na tyle różnorodne, że nikt nie opuści ich terenu bez uśmiechu na twarzy, niezależnie od wieku. Wstęp do parku jest płatny i nie daje możliwości korzystania z atrakcji. Aby skorzystać z dostępnych atrakcji należy zakupić np. bilet całodzienny - na nielimitowane przejazdy, lub karnet z kuponami (ilość kuponów do wyboru).


Plaża Amager


Plaża Amager to idealna propozycja na odpoczynek w Kopenhadze. Znajduje się ona w pobliżu Parku Amager Strandpark, do którego dociera metro (stacje Øresund i Amager Strand), oraz autobusy linii 77 i 78. Plaża podzielona jest na dwie części. Cześć północna składa się z szerokiej, piaszczystej plaży otoczonej krętymi ścieżkami i niskimi wydmami. Część południowa to plaża miejska z szeroką promenadą i terenami przeznaczonymi do gry w piłkę i miejscami przeznaczonymi na piknik. Na południowym krańcu znajduje się także niewielka przystań i parking. Polecam wybrać się tu szczególnie na zachód słońca.


Kopenhaga informacje praktyczne:


Kiedy najlepiej jechać do Kopenhagi?


Pogoda w Kopenhadze jest bardzo kapryśna, najlepszymi miesiącami na wizytę w duńskiej stolicy są lipiec i sierpień. Niestety w tym okresie spotkamy również największe tłumy turystów. Ja ze swojej strony polecam koniec kwietnia kiedy przyroda budzi się do życia, a w parkach w Kopenhadze możemy spotkać kwitnące na różowo drzewa, a także maj, czerwiec i początek września. W tym czasie możecie spodziewać się w miarę przyjemnej pogody, ominąć tłumy turystów, oraz ceny będą nieco niższe niż w wakacje, czyli w szczycie sezonu turystycznego.


Jak dojechać do Kopenhagi?


Do Kopenhagi można dotrzeć na kilka sposobów. W zależności od potrzeb. Popularną opcją są promy rejsowe ze Świnoujścia do Kopenhagi. Mamy tu do wyboru jedynie opcje łączonej, trasy Świnoujście-Kopenhaga przez Ystad, Trelleborg, lub rejsy na Bornholm z Polski i Niemiec. Ze Szwecji do Danii możliwy jest przejazd Mostem Oresund. Samolot to najprostszy i najwygodniejszy sposób by dotrzeć do Danii. Do wyboru mamy również bardziej męczącą podróż samochodem przekraczając granicę lądową pomiędzy Niemcami a Danią, lub tak jak my przepływając część trasy promem z Gedser do Rostock.

  • Prom Świnoujście – Kopenhaga

Prom Świnoujcie – Kopenhaga oferuje transfer zarówno samochodów osobowych jak i pasażerów pieszych. Nie jest to rejs bezpośredni. Promy dopływają do szwedzkich miejscowości takich jak: Ystad lub Trelleborg, skąd bardzo łatwo możecie przedostać się do Malmo, a stamtąd do Kopenhagi. Przewoźnicy promowi obsługujący tą trasę, w cenie biletu promowego, zapewniają przejazd Mostem Oresund lub przejazd autobusem dla osób podróżujących bez samochodu. Promy na trasie Świnoujście – Ystad (Szwecja) pływają codziennie, a do najczęstszych przewoźników zaliczani są: Polferries, Unity Line, czy TT-Line.

  • Promy z Niemiec do Kopenhagi

Opcjonalnie można skorzystać z połączeń promowych z Niemiec do Danii. Trasy te obsługiwane są przez jednego z największych przewoźników na Morzu Bałtyckim - Scandlines. Są to rejsy z Rostocku do Gedser (Dania), lub znacznie krótszy rejs Puttgarden-Rodby (Dania, wyspa Lolland). Odległość od Gedser do Kopenhagi to ok. 140 km.

  • Samochodem

Do Danii można dostać się samochodem korzystając z granicy lądowej między Niemcami a Danią. Opcji podróży jest kilka, można kierować się w Polsce na Szczecin i Neubrandenburg i dalej w kierunku Lubecki, aż do granicy niemiecko-duńskiej. Można też od razu pojechać z Berlina na Hamburg / Lubekę aż do granicy państw. W każdym przypadku większość trasy poprowadzona jest autostradami, lub trasami szybkiego ruchu. W Niemczech i Danii autostrady są bezpłatne.

  • Samochód + prom

Aby skrócić czas podróży samochodem można skorzystać z przeprawy promowej. Z Polski całoroczne połączenia ze Szwecją oferuje Polferries, Unity Line, TT-Line które pływają kolejno do Ystad i do Trelleborga - sprawdź ceny biletów promowych. Z tych szwedzkich miast można szybko przejechać do Malmo a stamtąd przeprawą mostową Oresundbroen przez cieśninę Sund do Kopenhagi.


Z Niemiec najlepiej popłynąć promem z Rostock do Gedser (Dania), Puttgarden-Rodby (Dania), lub z Rostock do Trelleborga (Szwecja), z tego miasta jest niecałe 40 km do Malmo i przeprawy mostowej Orensund. Przejazd mostem jest płatny.


  • Loty z Polski do Kopenhagi

Połączenia lotnicze to zdecydowanie najwygodniejsza i najszybsza opcja dotarcia z Polski do Kopenhagi. W Kopenhadze znajduje się jedno z najbardziej nowoczesnych lotnisk na świecie – Kastrup. Położone jest ono 8 km od centrum miasta i jest doskonale skomunikowane z centrum (autobusy, kolej, metro, taksówki).


Bezpośrednio do Kopenhagi z Warszawy latają linie lotnicze LOT, oraz SAS, z Krakowa bezpośrednio polecimy liniami lotniczymi Norwegian (tani przewoźnik), a z Gdańska liniami lotniczymi SAS. Ceny zaczynają się od 600 zł wzwyż. Niestety oprócz Norwegiana na chwilę obecną nie ma żadnych innych tanich lotów do Kopenhagi. Jest inny sposób, aby dostać się do Kopenhagi znacznie taniej i tylko trochę dłużej. Z Polski możemy udać się Wizzairem do Malmo w Szwecji za jakieś grosze. Następnie można się przesiąść w autobus Neptunbus, aby w ciągu niecałej godziny dojechać do Kopenhagi. Autobus odjeżdża z lotniska i rozkład jazdy dopasowany jest do lotów. Bilety autokarowe kosztują niecałe 100 zł w obie strony. Dodatkową atrakcją jest przejazd przez najdłuższy most na świecie łączący dwa państwa.


Jak poruszać się po Kopenhadze?


Kopenhaga nie jest tanim miastem do zwiedzania i niestety wybierając się tutaj musimy się liczyć, że przemieszczanie się po mieście będzie Was trochę kosztować. Najlepszą i najtańszą opcją zwiedzania Kopenhagi jest wypożyczenie roweru. W mieście wytyczono 300 km ścieżek rowerowych! Praktycznie każda ulica ma dwa pasy ścieżki rowerowej, a rower zaparkujecie praktycznie wszędzie. Jednoślad najlepiej wypożyczyć przez Copenhagen City Bikes. Przed pierwszym jego użyciem, musicie najpierw stworzyć swoje konto i podpiąć w nim informacje o karcie debetowej lub kredytowej, z której zostanie ściągnięta oplata za wypożyczenie. Miejsca, w których można wypiąć rower ze stojaka rozsiane są praktycznie po całym mieście. Nie powinniście mieć problemu z ich znalezieniem. A same rowery wyposażone są w silnik elektryczny, mają GPS, bagażnik i koszyk.


Inną metodą poruszania się po mieście, którą traktuje się bardziej jako atrakcję turystyczną, są riksze. Historyczna część miasta zajmuje stosunkowo niewielki obszar. Po dojechaniu do centrum miasta, np. metrem, resztę dnia możemy spacerować i korzystać jedynie z siły własnych nóg.


Przemieszczanie się po mieście komunikacją miejską to dość spory wydatek. Kopenhaga podzielona jest na kilka stref, a to właśnie od nich uzależnione są ceny biletów. Koszt przekroczenia jednej strefy to 12 DKK, z tym że najtańszy bilet obejmuje 2 strefy i kosztuje 24 DKK. Każda kolejna strefa to 12 DKK więcej. Bilet całodobowy, który uprawnia do korzystania z autobusów, kolei miejskiej S-tog, metra, a nawet pociągów międzymiastowych – Øresundståg (ale tylko gdy pozostajemy w strefach miasta) kosztuje 130DKK. Bilet na metro i kolejkę kupicie na każdej stacji w maszynie z biletami. Istnieje jeszcze jedna możliwość. Wykupienie tzw. Copenhagen Card, która zapewnia bezpłatny wstęp do około 79 atrakcji turystycznych i muzeów, darmowy przejazd metrem, kolejką S-Tong i autobusami po całej Kopenhadze w tym na/z lotniska, oraz zniżki w wybranych restauracjach. Karta nie jest jednak tania! 24-godzinna Copenhagen Card to wydatek rzędu 54 EUR, 48-godzinna 80 EUR. Kartę możecie zamówić przez internet lub wykupić w wybranych punktach w Kopenhadze.


Gdzie spać w Kopenhadze?


Miasto należy do jednych z najdroższych w Europie, a ceny noclegów niestety nie odbiegają od tego standardu. Hotele w centrum Kopenhagi zarezerwowane są raczej dla ludzi z dość grubym portfelem. Tym, którzy bardziej liczą się z finansami, polecam hostele, lub krótkotrwały wynajem apartamentu przez portal Airbnb. Ze swojej strony mogę Wam polecić Steel House Copenhagen. Hotel położony w dobrej lokalizacji, blisko stacji kolejowej i centrum miasta. Drugą ciekawą propozycją w stosunkowo dobrej cenie jest Go Hotel City. Hotel położony niedaleko plaży 8 minut jazdy od centrum Kopenhagi i 5 minuty jazdy od lotniska w Kopenhadze. Bez problemu nocleg znajdziecie za pomocą booking.com, z którego my korzystamy praktycznie cały czas w trakcie naszych podróży.