• Marta Burzyńska

KOPENHAGA NA WEEKEND. CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ W DWA DNI?


Naszą podróż po Skandynawii i krajach nadbałtyckich kończymy w Kopenhadze. Stolica Danii, uznawanej za jedną z najpiękniejszych stolic w Europie. Niestety, przez wielu omijana z powodu wysokich cen, braku tanich lotów, oraz problemów z dojazdem samochodowym. Kopenhaga jest tętniącą życiem metropolią łączącą baśniowy klimat (mieszkał tu Hans Christian Andersen) nowoczesną architekturę i rozrywkowy charakter. Turystów przyciąga przepięknym położeniem, ciekawymi muzeami, wspaniałą zabudową, oraz nieograniczonymi możliwościami dla miłośników jednośladów. Kopenhaga to świetna propozycja na weekendowy city breaks! Poznajcie listę najciekawszych atrakcji turystycznych duńskiej stolicy.


Port Nyhvan


Port Nyhavn to wizytówka miasta i najpopularniejszy motyw pocztówek z Kopenhagi. Wzdłuż malowniczego portowego kanału stoją urocze, małe, różnokolorowe kamieniczki, o jaskrawych elewacjach w różnych odcieniach czerwieni, żółci, zieleni, oraz błękitu. Nieoficjalnie miejsce to nazywane jest „najdłuższym otwartym barem w Skandynawii”. W kolorowych kamienicach ciągnących się wzdłuż ulicy mieszczą się niezliczone ilości restauracji, barów i kawiarni, w których można smacznie zjeść. W cieplejsze dni ich ogródki praktycznie wylewają się na pobliski deptak, zachęcając do odpoczynku. Część pubów i restauracji działa tu przez całą dobę. Trzeba się jednak mieć na baczności, ceny tutaj są wyższe, niż w innych, mniej popularnych zakątkach miasta. Zacumowane wzdłuż kanału żaglówki, barki mieszkalne i kutry rybackie dodają temu miejscu dodatkowego uroku. Przy Nyhavn przez wiele lat w kamienicach pod numerami 18, 20 i 67 mieszkał Hans Christian Andersen. Lewy brzeg portu, na który praktycznie przez cały dzień w słoneczne dni świeci słońce, jest barwny i tłoczny, jakże odmienny od prawego brzegu, mającego bardziej miejski charakter.

Nyhavn powstał w XVII wieku rękami szwedzkich jeńców wojennych jako niespełna 500-metrowy kanał z równoległą ulicą, z obu stron szczelnie zabudowany kamienicami, mający na celu ułatwienie rozładunku towarów przywożonych do Kopenhagi drogą morską. Niegdyś miejsce to skupiało rybaków, portowych robotników i marynarzy przybywających do Kopenhagi, nie ciesząc się dobrą sławą. Bowiem został opanowany przez półświatek, pijaków, prostytutki, oraz awanturników. Kanał stał się atrakcją turystyczną dopiero w II połowie XX wieku, gdy po wcześniejszym ustaniu ruchu statków handlowych doczekał się renowacji i stał się bardziej przyjazny dla odwiedzających. Dziś to jedno z najpopularniejszych miejsc w Kpoenhadze i obowiązkowy punkt do odwiedzenia przez każdego turystę. Przy Nyhavn znajduje się również przystań turystyczna. Warto wybrać się stąd na wycieczkę statkiem po porcie i kanałach Kopenhagi.

Papiroen


Z portu Nyhavn kierujemy się do Papiroen będącego najsłynniejszym street food w Kopenhadze. W dawnej fabryce papieru położonej na Wyspie Papierowej w olbrzymim hangarze znajdziemy około 40 food trucków, stoisk z jedzeniem i barów, z pysznym i różnorodnym jedzeniem z najróżniejszych zakątków świata. Począwszy od słynnych duńskich kanapek (Smørrebrød), hamburgerów, frytek, ryb, sushi, owoców morza, poprzez pizzę i inne fast foody, na paelli i naleśnikach kończąc. Każdy znajdzie tu coś dla siebie! A co najważniejsze ceny są tu dużo bardziej przyjazne dla naszych portfeli, niż w innych Kopenhaskich restauracjach. Co jednak nie oznacza tego samego, co street food w Azji, niestety duńska stolica jest dość droga jak większość skandynawskich miast. Papierową Wyspę z food trackami znajdziecie w pobliżu portu Nyhavn i dzielnicy Christianshavn, tuż przy moście pieszo-rowerowym Inderhavnsbroen, łączącym obie te dzielnice. Przy planowaniu przerwy na posiłek w okolicach centrum, moim zdaniem Papieron jest punktem obowiązkowym. Więcej informacji o Papieroen znajdziecie tutaj.

Wolne Miasto Christiania


Kolejnym miejscem jakie odwiedzamy w Kopenhadze to Wolne Miasto Christiania powstałe w latach 70-tych, kiedy to grupa duńskich squatersów zajęła opuszczone koszary, rozsiane na obszarze około 40 hektarów przy których niegdyś mieściła się jednostka wojskowa Christianshavn. Osiedlający się tu przybysze stworzyli niezależną od miasta dzielnicę Christiania z własnym prawem, flagą, a nawet walutą. Z czasem osiedle zaczęło ściągać jak magnes hipisowskie rodziny i tak powstała dzielnica niezależnej społeczności. Mieszkańcy otwierali szkoły i przedszkola dla swych dzieci. W szybkim czasie okolicę zapełniły prowizoryczne domy, nierzadko interesujące pod względem architektonicznym oraz małe lokalne biznesy służące dobru wspólnemu. Powstało tu również wiele nieformalnych inicjatyw artystycznych, które wywarły spory wpływ na rozwój kultury alternatywnej. W szczytowym okresie Wolne Miasto zamieszkiwało kilka tysięcy ludzi, obecnie ich liczba nie przekracza 900.

Mieszkańcy Christianii opracowali własny, nieoficjalny, obowiązujący do dziś kodeks praw, będący zupełnie niezależny od usankcjonowanego przez państwo. Zakazuje on wnoszenia na obszar miasta broni, kamizelek kuloodpornych, rzeczy kradzionych, oraz twardych narkotyków. Nie można tu sprzedawać fajerwerków, ani posiadać prywatnych samochodów. Nie toleruje się również żadnych aktów przemocy. Pomimo tego obszar dzielnicy przez długi czas sprzyjał rozwojowi grup przestępczych. Wraz z rozwojem i wzrostem popularności miasteczka, pojawili się tam także narkomani i prostytutki, krótko mówiąc, element niepożądany. Na terenie dzielnicy obowiązuje bezwzględny zakaz filmowania i fotografowania mieszkańców. Ograniczenia te w dużej mierze związane są z kwitnącym na terenie wolnego miasta handlem haszyszem i marihuaną. Warto także wiedzieć by uniknąć kłopotów i zatargów – o zasadzie „no running” (nie biegaj). Osoba, która biegnie po ulicach Christianii, często postrzegana jest przez mieszkańców jako złodziej, lub policjant. Do Wolnego Miasta można się aktualnie dostać poprzez dwa główne wejścia, oraz od strony jeziora (droga obok piramidy). Słynnym miejscem Christianii jest jej główna ulica, znana jako Pusher Street (Ulica Dealerów) położona niedaleko od głównego wejścia, gdzie mimo zakazu wprowadzonego przez władze nadal ustawione są straganiki z haszyszem, oraz marihuaną (odmiany z całego świata). Jest to głównym argumentem dla władz, dążących do likwidacji Christianii.

Pałac Christiansborg


Wspaniały XVIII-wieczny Pałac Christiansborg będący niegdyś rezydencją królów Danii, jest obecnie jedną z największych atrakcji Kopenhagi. Położony w samym centrum Kopenhagi na wyspie Slotsholmen „Wyspa Zamkowa”, na którą prowadzi aż 9 mostów. Wyspa Zamkowa w średniowieczu była zalążkiem Kopenhagi. Współczesny kompleks został zbudowany w XX wieku na ruinach XII-wiecznego zamku (pod koniec XVIII wieku pierwotna forteca niemal całkowicie spłonęła). Przez długi czas pałac był głównym miejscem zamieszkania rodziny królewskiej, aż do 1794 roku, kiedy szalejący pożar strawił pałac Christiansborg i zmusił dwór królewski do szybkiego wykupienia pałacu Amalienborg i przeniesienia tam swojej stałej siedziby. Obecnie w pałacu oprócz muzeum mieści się duński parlament, biura rządu i Sąd Najwyższy. Pałac Christiansborg jest jedynym na świecie budynkiem, który mieści w swoich murach wszystkie trzy gałęzie władzy państwowej. Władzę ustawodawczą reprezentuje jednoizbowy parlament Folketing, wykonawczą - gabinet premiera, a sądowniczą - ulokowana tu siedziba Sądu Najwyższego. Dla turystów do zwiedzania zostały udostępnione m.in. wieża (Christiansborg Tårnet) dostępna za darmo codziennie poza poniedziałkami, Muzeum Teatru, sale posiedzeń duńskiego parlamentu, apartamenty królewskie, wykorzystywane przez rodzinę królewską do przyjmowania ambasadorów i urządzania przyjęć. W podziemiach można zwiedzić fundamenty pierwszego pałacu, wybudowanego w 1167 roku. Obok pałacu znajdziecie kościół zamkowy Slotkirke, plac do jazdy konnej, Muzeum Królewskich Stajen i Powozów, arsenał, bibliotekę i popularne Muzeum Tordvalsena. Szczegółowe informacje na temat godzin otwarcia i cen biletów znajdziecie tutaj.

Zamek Rosenborg


Majestatyczny Zamek Rosenborg to dawna podmiejska rezydencja królów Danii, w której duński monarcha wraz ze swoją rodziną odpoczywał z dala od zgiełku miasta. Ta wspaniała renesansowa budowla, przyozdobiona wysokimi basztami, niedługo cieszyła się statusem rezydencji królewskiej, ustępując tegoż zaszczytnego tytułu bardziej nowoczesnym barokowym pałacom. W 1833 roku zamek za sprawą bogatych i dobrze zachowanych zbiorów, został zamieniony w muzeum, a dodatkowo od 1710 roku wykorzystywany jest jako skarbiec królewski. Obecnie pełni funkcję historycznego muzeum poświęconego duńskim monarchom z dynastii Oldenburgów i jest zaliczany do najwspanialszych na świecie w swojej kategorii. Mury zamku kryją szereg komnat prezentujących różne style: Skarbiec Królewski z licznymi kosztownościami, czy słynna Sala Rycerska z dwoma okazałymi tronami: króla i królowej.


My jednak nie jesteśmy zwolennikami zwiedzania muzeów, a to co nas urzekło w Zamku Rosenborg to, otaczający go ogromny Królewski Ogród potocznie zwany Kongens Have, zajmujący przestrzeń 12 hektarów. W ciągu minionych dziesięcioleci ów ogród przeszedł kilka zmian i obecnie na jego terenie znaleźć można zabytkowe pawilony, wspaniałe rosarium, cieniste alejki, fontanny i rzeźby, a także ogród różany od którego wywodzi się nazwa zamku. Park Królewski w Kopenhadze to idealne miejsce na odpoczynek w tracie zwiedzania Klopenhagi. Znajdziecie w nim kawiarnie, restauracje, place zabaw, a nawet teatr lalek. Szczegółowe informacje na temat zwiedzania jego wnętrz, oraz inne przydatne informacje znajdziecie tutaj.


Torvehallerne


Drugą propozycją godną uwagi, aby dobrze i stosunkowo niedrogo zjeść w Kopenhadze są hale targowe Torvehallerne, położone tuż przy stacji metra Nørreport. Znajdziecie w nich liczne restauracje jak i stoiska z Smørrebrød, czyli słynnymi duńskimi kanapkami, przygotowanymi najczęściej na żytnim chlebie, bogato obłożone przeróżnymi dodatkami takimi jak: kurczak, tuńczyk, krewetki czy mięso wołowe oraz warzywami, tak że trzeba spożywać je przy pomocy noża i widelca.. Jest to zdecydowanie tańsza opcja na zjedzenie czegoś dobrego niż wizyta w jednej z kopenhaskich restauracji. W halach targowych Torvehallerne, oprócz smacznego jedzenia znajdziemy również stoiska z rybami, warzywami i owocami, przyprawami i słodyczami.


Zimowy pałac królewski Amalienborg


Kolejną ciekawą atrakcją w Kopenhadze jest Amelienborg, czyli oficjalna rezydencja duńskich monarchów i duńskiej rodziny królewskiej od 1794. Określana jako zimowy pałac królewski, ponieważ zwykle jest wykorzystywana przez duńskich monarchów w miesiącach zimowych. Amalienborg to tak naprawdę kompleks składający się z czterech identycznych budynków w stylu rokoko zbudowanych wokół ośmiokątnego placu. Centralnym punktem placu jest pomnik Fryderyka V, inicjatora budowy kompleksu pałacowego. W samym pałacu znajduje się muzeum poświęcone historii dynastii Glücksburskiej, która panuje w Danii od 1863. Wewnątrz obejrzeć można komnaty, które dawniej były zajmowane przez królów i członków rodziny królewskiej, oraz salę galową wraz ze znajdującymi się w niej ok 6000 eksponatów, w tym meblami, obrazami i innymi prywatnymi przedmiotami należącymi do rodziny królewskiej.

Na straży każdego z pałaców stoją królewscy gwardziści ubrani w tradycyjne czarno-niebieskie mundury i charakterystyczne czapki z futra niedźwiedziego, do złudzenia przypominające te z Wysp Brytyjskich. Turyści licznie odwiedzają dziedziniec, aby podziwiać uroczystą zmianę warty, która następuje codziennie w samo południe.

Duńska królowa Małgorzata II zamieszkuje pałac położony w południowej części placu, zaś następca tronu Fryderyk zajmuje ten północny. Ci z Was, którzy wybiorą się do Kopenhagi 16 kwietnia - w dniu urodzin królowej, będą mieli okazję zobaczyć Małgorzatę II i jej rodzinę osobiście. W ten dzień monarchini z balkonu w Pałacu Chrystiana IX dziękuje zgromadzonym za urodzinowe życzenia.

Kopenhaska syrenka


Tuż przy nadbrzeżu Langelinie przysiadła Mała Syrenka (Den Lille Havfrue) pół-kobieta, pół-ryba będąca niekwestionowanym symbolem Kopenhagi. Setki turystów codziennie fotografują jej pomnik, który widoczny jest zarówno z łódki podczas rejsu kanałami, jak i z lądu. Postać z bajki została wymyślona przez Hansa Christiana Andersena, a jej rzeźba została zamówiona i ufundowana przez Carla Jacobsena – syna założyciela browaru Carlsberg.

Podobno jest to siostra naszej Warszawskiej Syrenki. Według legendy obie przypłynęły do wybrzeży Bałtyku w okolice Gdańska. Nasza udała się w górę Wisły i została w Warszawie. Ta druga, zachwycona cieśninami duńskimi, wybrała do życia Kopenhagę. Choć jest to najsłynniejszy pomnik w Danii, tłumnie odwiedzany przez turystów, to prawdę mówiąc, posąg nie jest zbyt atrakcyjny. Warto będąc okolicy wybrać się do pobliskiego parku Langeline, oraz Cytadeli Kastellet.

Langeline Park


W pobliżu rzeźby Małej Syrenki roztacza się przepiękny Park Langeline, formalnie wchodzący w skład Cytadeli Kastellet, chociaż park przedstawiany jest jako osobna atrakcja turystyczna. Warto go odwiedzić zwłaszcza pod koniec kwietnia, kiedy pięknie na różowo kwitnie tu ponad 200 drzew. W tym czasie w Kopenhadze dość hucznie odbywa się Festiwal Sakura, przenoszący japońską tradycję do stolicy Danii, dzięki wydarzeniu kulturalnemu, które odbywa się w parku Langelinie . W parku, oprócz kwitnących na różowo drzew, na