• Marta Burzyńska

NAJPIĘKNIEJSZE MIASTECZKA PROWANSJI, KTÓRE WARTO ZOBACZYĆ


Prowansja to niezwykła kraina znajdująca się w południowo -wschodniej Francji, jest ona jednym z najbardziej pociągających i intrygujących kulturowo miejsc na świecie. Jest też niesamowicie różnorodna. Od bogatych czerwonych kanionów kopalni ochry, po szmaragdową wodę przepływającą przez wąwóz Verdon. Największą jej atrakcją obok fioletowych pól lawendowy, są kamienne miasteczka, które od dziesięcioleci inspirują artystów z całego świata. To właśnie tutaj Vincent Van Gogh stworzył swoje największe dzieła.


Prowansalskie miasteczka zalane słońcem położone często na zboczach wzgórz oczarowują odwiedzających swoim niepowstrzymanym pięknem i w dużej mierze niezmienionym stylem życia. Czas w Prowansji jakby stanął w miejscu i pozwala nieco odetchnąć. Tej spokojnej atmosferze sprzyja zapach lawendy i ziół unoszący się na letnim wietrze, łagodne kołysanie gajów oliwnych, bzyczące jak szalone cykady oraz pszczoły. Nic dziwnego, że Prowansja jest dziś nazywana jednym z najbardziej romantycznych miejsc w Europie. W poniższym wpisie przygotowałam dla Was listę naszym zdaniem najpiękniejszych miasteczek w Prowansji, które odwiedziliśmy w trakcie naszej podróży po tym niezwykle ciekawym regionie.


Najpiękniejsze miasteczka Prowansji

Sisteron

Zwiedzanie Prowansalskich miasteczek rozpoczynamy od niewielkiego miasteczka Sisteron. Był to nasz pierwszy przystanek jaki mieliśmy zaplanowany w tym rejonie. Sisteron jest jednym z najpiękniejszych miasteczek Górnej Prowansji i w zasadzie wyznacza ono granicę tego wspaniałego regionu. Miasteczko położone nad brzegiem rzeki Durance, przez niektórych nazywane „bramą prowansji”.Jest jakby naturalnie wciśnięte w wąską szczelinę między dwoma długimi grzbietami górskimi, pomiędzy którymi przez most nad rzeką Durance wiedzie droga z Marsylii do Grenoble. Miasteczko choć niewielkich rozmiarów oczarowało nas pięknem otaczającego krajobrazu, z jednej strony rozpościera się widok na Alpy, z drugiej na Prowansję. Jeśli nie macie zbyt dużo czasu na jego zwiedzanie warto zrobić sobie tu choć krótką przerwę w jednej z restauracji, czy kawiarni, oraz spacer wąskimi uliczkami otoczonymi przez kolorowe kamienice.

Najważniejszymi zabytkami miasta są: górująca nad nim okazała cytadela (Citadelle de Sisteron), wzniesiona na przełomie XII i XIII wieku romańska katedra Notre-Dame des Pommiers, wieża zegarowa której dzwonnice wykuto z żelaza oraz Muzeum Ziemi i Czasu (Musée Terre et Temp). Miasteczko to ma również polski akcent. Francuzi, a dokładnie mówiąc kardynał Richelieu przez pół roku w 1639 roku więził w cytadeli górującej nad miastem polskiego księcia Jana II Kazimierza Wazę, który później został królem Polski. Powodem tego miało być rzekome spiskowanie z Hiszpanią przeciwko Francji. Warto zobaczyć w jakich warunkach był więziony i czekał na uwolnienie. Cela, w której przebywał znajduje się w wieży cytadeli i jest udostępniona do zwiedzania. Z twierdzy roztacza się również przepiękny widok na wapienną skałę Rocher de la Baume, położoną na lewym brzegu rzeki Durance, będącą znakiem rozpoznawczym Sisteron.


Moustiers-Sainte-Marie

Moustiers Sainte Marie położone w samym centrum Parku Regionalnego Verdon to obowiązkowy punkt, jeśli planujecie zwiedzanie Prowansalskich miasteczek. Miasteczko to, mimo iż nie jest wielkie zostało uznane za jedno z najpiękniejszych miasteczek na południu Francji. I faktycznie trudno jest się z tym nie zgodzić. Moustiers Sainte Marie to bardzo klimatyczne miejsce, niezwykle malowniczo położone i trudno odmówić mu uroku. Nie tylko samo miasto jest malownicze, ale także otaczający je krajobraz zachwyca. To zdecydowanie jedno z najpiękniejszych miejsc w Prowansji. Wybudowane u podnóża stromej skały Moustiers-Sainte-Mariesprawia wrażenie jakby zostało wciśnięte w głąb małego wąwozu, który dzieli miasteczko na dwie części. Dodatkowego uroku dodaje mu spływający z wąwozu górski potok, tworzący efektowne kaskady i niewielkie wodospady wzdłuż całego swojego przebiegu, nad którym przerzucono niezwykle fotogeniczne kamienne mostki. Moustiers Sainte Marie to także kamienne domki, wąskie brukowane uliczki pełne klimatycznych restauracji i kawiarni, urocze małe zaułki, w których można się zgubić, sklepiki z ceramiką i lawendowymi pamiątkami, oraz wszechobecny szum wody.

W Moustiers warto odwiedzić XII-wieczny kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, którego smukła wieża ozdobiona biforami tj. podwójnymi oknami góruje nad średniowieczną zabudową miasteczka. Polecam Wam również spacer do kaplicy Notre Dame de Beauvoir zbudowanej w XII w. na skalnej półce. Historia tego miejsca sięga dużo wcześniej bo aż do V wieku, kiedy to mnisi z wysp Leryńskich, zajęli miasto, a na wzgórzu zbudowali klasztor od czego wzięła się nazwa miejscowości (monaster – Monasterio – Moustiers). Kaplica góruje nad miasteczkiem dumnie uzupełniając jej skalisty krajobraz. Prowadzą do niej 262 kamienne schody, wśród których ulokowano stacje Drogi Krzyżowej. Można też wybrać drugą ścieżkę nieco bardziej wymagającą prowadzącą z miasteczka najpierw do jaskini, a później do kaplicy. Kaplica jest niewielka, ale za to niesamowite widoki ze szczytu na dolinę wynagrodzą cały wysiłek. Pomiędzy kaplicą, a krawędziami skały rozciąga się na długości 135 metrów, 150 kilogramowy łańcuch ze złotą gwiazdą, będący symbolem miasta. Jeśli będziecie w Prowansji w sezonie letnim to polecam udać się do kaplicy wcześnie rano – aby uniknąć upału i tłumu turystów. Kolejną atrakcją Moustiers jest cotygodniowy targ, odbywający się w godzinach porannych w centrum miasta, w każdy piątek. Sprzedawcy oferują na nim przeróżne lokalne wyroby spożywcze między innymi: sery pleśniowe, miody lawendowe, słodkie marmolady, długo dojrzewające wędliny, oraz świeże warzywa i owoce a także saszetki z suszoną lawendą. Moustiers słynie również z produkcji fajansu. W tych okolicach znajduje się jedna z najlepszych glin bogata w wapienie, wytwarzana już od XVII wieku . W wielu sklepikach w miasteczku można kupić wyroby z ceramiki, od kafli, po zastawę stołową i lampy . W mieście znajduje się także muzeum ceramiki, w którym można dowiedzieć się więcej o historii wyrobów fajansowych w okolicy.


Gordes

Położone na szczycie stromego wzgórza Gordes szczyci się mianem najbardziej malowniczej wsi we Francji, wpisanej na listę Les Plus Beaux Villages de France. Znakiem rozpoznawczym Gordes są brukowane uliczki zwane calade i domy zbudowane z białego i szarego kamienia wijące się wokół góry, na której miasteczko zostało wybudowane. Z górującym nad nim zamkiem z fortecą pochodzącym z X wieku, który przez wieki był odrestaurowywany i przebudowywany. Obecnie jego wnętrza służą jako sale wystawowe sztuki nowoczesnej, głównie dzieł belgijskiego malarza Pola Mary, ale zobaczymy tu również renesansowe elementy wystroju. W okresie świątecznym w zamku odbywają się coroczne jarmarki bożonarodzeniowe. Wstęp do zamku jest płatny 7€ dorośli, dzieci 10-17 lat 3€, a dla dzieci do 10 lat wstęp jest wolny. Nieco dalej w wiosce zobaczycie kościół Saint Firmin romańskiego pochodzenia z freskami inspirowanymi Włochami, w jego piwnicach znajduje się intrygująca sieć jaskiń, które prezentują fascynującą historię wioski i są warte poświęcenia czasu na zwiedzanie.

Gordes jest jednym z najbardziej pocztówkowych miejsc w Prowansji z wieloma punktami widokowymi na Park Regionalny Luberon, z których można podziwiać otaczającą je sielankową scenerię. Jego malownicze położenie ściągają jak magnes turystów, fotografów, instagramerów, malarzy i artystów z całego świata. Wieś była domem dla znanych artystów takich jak Marc Chagall , Jean Deyrolle , Serge Poliakoff , André Lhote, Victor Vasarely, Dewasne i Pol. Mara Śródziemnomorski klimat i spokojne tempo życia tworzą idealne warunki do wypoczynku. Nic dziwnego , ze miejsce to upodobali sobie do życia francuscy politycy, dziennikarze, artyści czy gwiazdy filmu. Dość łatwo jest spędzić cały dzień nie robiąc nic: wędrując krętymi uliczkami, spokojnie pijąc kawę w kawiarni i obserwując powoli płynący świat, spędzając godziny przy dobrym posiłku w jednej z wielu restauracji i oglądając spektakularne zachody słońca. pola lawendy w dolinie poniżej.


W okolicy Gordes znajduje się wiele lokalnych atrakcji, takich jak wioska chat z suchego kamienia o nazwie Les Bories i malownicze opactwo Sénanque (w którym jeden z miejscowych mnichów ukrył 13 starszych mieszkańców wioski podczas bombardowań i represji w 1944 r.). Najpiękniejszy punkt widokowy znajduje się przy samym wjeździe do miasteczka – droga D15.

Gordes ma również tragiczną historię. Podczas II wojny światowej było twierdzą francuskiego ruchu oporu ( Maquis ). Pod koniec wojny niemiecki patrol wpadł w zasadzkę w pobliżu Gordes, a następnego dnia miasto zostało mocno zbombardowane i zginęło 20 mieszkańców. W centrum Gordes znajduje się pomnik upamiętniający to wydarzenie, a wieś została nagrodzona srebrną gwiazdą Croix de Guerre przez rząd francuski w 1948 roku, aby uczcić odwagę i poświęcenie jej mieszkańców.


Roussillon

Roussillon jest często uważana za jedno z najpiękniejszych miasteczek Prowansji. Trudno się z tym określeniem nie zgodzić ze względu na jego malownicze położenie na szczycie czerwonego klifu będącego jednym z największych złóż ochry na świecie oraz wyróżniającego go na tle innych miasteczek wyjątkowego koloru. Z wioski Roussillon można podziwiać piękne widoki na otaczający go dolinę Luberon. Przez pomarańczowy odcień gleby często porównywany jest do Kolorado w USA (często określa się je mianem „Francuskiego Kolorado”). Unikalną kolorystykę Roussillon rdzawą czerwień, stonowaną pomarańczę, żółte i brązowe odcienie ziemi idealnie kontrastują tu z błękitem prowansalskiego nieba i soczystą zielenią lasów sosnowych należy przypisać bogatym złożom ochry znalezionym na terenach otaczających wioskę. Niegdyś ważne źródło gospodarcze dla regionu, dziś kopalnie ochry wzbogacają region w inny sposób – dzięki turystyce! Będąc w miasteczku proponuję Wam spacer wśród labiryntu brukowanych ,krętych uliczek i placów przy których stoją słynne żółto-pomarańczowe XVII- i XVIII-wieczne domy, do których pomalowania użyto pigmentu z dawnych złóż ochry niesamowicie kontrastujące z kolorowymi okiennicami. W Roussillon znajdziecie mnóstwo kafejek, restauracji, w których można odpocząć i miło spędzić czas oraz galerii miejscowych artystów. Najlepszą porą dnia na zwiedzanie tej malowniczej wioski jest tuż przed zachodem słońca, ponieważ światło słoneczne rzuca wiele różnych odcieni na ściany domów. Ze względu na to, że Roussillon obok Gordes jest jednym z najczęściej odwiedzanym miasteczek w Prowansji przez turystów, musicie się liczyć z prawdziwymi tłumami odwiedzających. U jego podnóży znajdziecie punkt widokowy na przepiękną okolicę i ochrowy klif.


Tuż obok wejścia do wioski zaczyna się niezwykła trasa spacerowa, szlakiem ochry czyli Le Sentier des Ochres”. Wiedzie ona przez dawne wyrobiska odkrywkowej kopalni ochry. Niesamowite kolory kontrastujące z bujnym sosnowym lasem oraz dziwaczne formy erozyjne naprawdę warto zobaczyć. Wstęp na szlak jest płatny 3€ od osoby dla dzieci do 10 lat jest bezpłatny. Do zwiedzania dostępne są dwie trasy krótsza (30 min) i dłuższa (60 min) lub można przejść obie, więcej informacji znajdziecie tutaj.


Sault

Sault to stare ufortyfikowane miasteczko położone na północ od prowansalskiego regionu Luberon. Umiejscowione na szczycie skalistego wzgórza o wysokości 750 m n.p.m z przepięknym widokiem na szeroką dolinę Nesque, z licznymi dużymi polami lawendy oraz zbóż rozłożonymi poniżej od południa i zachodu. Nazywane lawendową stolicą Prowansji. Samo miasteczko jest niewielkie, a na jego zwiedzenie wystarczy godzina. Spacerując po nim trzeba zwrócić uwagę na brukowane wąskie uliczki, kamienne XVI-wieczne domy ze sztukaterią z dekoracyjnie ozdobionymi bramami oraz ładnymi prowansalskimi niebieskimi okiennicami oraz artystycznymi pracowniami. Kolorowe kwiaty i figurki dodają mu dodatkowego uroku. Nie można też przegapić stojącego w centrum zabytkowego romańskiego kościoła Eglise Notre Dame de la Tour, którego budowę rozpoczęto pod koniec XII w. W okolicach Salut rozciąga się malowniczy Szlak lawendy, który moim zdaniem jest największą atrakcją w tej okolicy. W miasteczku otoczonym przez liczne pola lawendy od lokalnych producentów możecie kupić woreczki z suszoną lawendą, olejki lawendowe, mydła, lawendowe bukiety i wiele innych produktów. Z pewnością Salut warto odwiedzić 15 sierpnia, kiedy w miasteczku odbywa się Święto Lawendy, a wydarzeniu temu towarzyszy wiele atrakcji.

Pomimo przeczytanych przed wyjazdem wielu zachwytów i pięknych opisów muszę z przykrością stwierdzić, że miasteczko tak naprawdę wypada blado na tle pozostałych miasteczek jakie odwiedziliśmy w Prowansji. Nas po prostu jakoś specjalnie nie zachwyciło.


W Sault znajdują się liczne sklepy z pamiątkami, lodziarnie, kawiarnie, restauracje. Jest i punkt widokowy z malowniczym widokiem w szczycie sezonu na dolinę z fioletowymi polami lawendy oraz ozłoconymi polami zbóż.


Aurel

Aurel to bardzo piękna średniowieczna wioska położona w spokojnym regionie Sault na granicy Vaucluse otoczona górami i dolinami. Niezależnie od tego, czy przyjedziecie tu drogą D942 z Salut, przy której roztacza się piękna panorama na miasteczko z lawendowym polem czy przez „plateau de Ferrassieres”, zachwyci Cię piękno wioski otoczonej dzikimi, górzystymi krajobrazami. Spacerując po miasteczku oczarują Was wąskie uliczki i starożytne domy zbudowane z kamienia oraz znajdujący się na szczycie wsi średniowieczny kościół obronny Sainte Aurèle a także pozostałości zamku z XIII wieku, z którego zachowała się jedynie kwadratowa wieża i mury przebite strzelnicami. Do Aurel uwielbiają przyjeżdżać i pracować malarze. Rene Seyssaud i Pierre Ambrigiani byli jednymi z pierwszych zainspirowanych kolorem lawendy , złotymi polami zbóż i cieniami rzucanymi przez podnóża Mont Ventoux do tego stopnia, że założyli tu nawet swoje pracownie. Miasteczko jest niewielkich rozmiarów i na jego zwiedzanie spokojnie wystarczy godzina czasu.


Simiane-La-Rotonde

Simiane-la-Rotonde to typowa malutka prowansalska wioska usytułowana na wapiennym wzgórzu na wysokości około 650 m. n.p.m., między górami Luberon a obszarem Pays de Forcalquier. Zdominowana przez rotundę (donżon) średniowiecznego zamku, którą Simiane ma nawet w swojej nazwie. Urocza stara wioska jest bardzo przyjemnym miejscem do spacerów wąskimi, brukowanymi krętymi uliczkami wijącymi się ku górze, otoczonymi kamieniczkami z beżowego kamienia pracowniami artystycznymi i warsztatami rzemieślniczymi oraz malowniczym zadaszonym rynkiem z XVI wieku, z którego roztacza się piękny widok na okolicę.

Z położonego w samym centrum Parku Regionalnego Luberon otoczonego gajami oliwnymi i polami lawendy miasteczka roztacza się niezwykle malownicza panorama na okolicę. Jedną z głównych atrakcji wioski oprócz hektarów upraw lawendy i przepięknych widoków jest obronny zamek Agoult-Simiane (Château de Simiane-la-Rotonde) z rotundą czyli dawna twierdza z XII wieku, należącą niegdyś do szanowanego średniowiecznego rodu Prowansji – rodziny Agoult, obecnie należy do gminy, która kilka lat temu go wykupiła. Niestety do dziś niewiele przetrwało z zamku Dla zwiedzających oprócz świeżo odrestaurowanej rotundy udostępniono pięć sal, z których dwie w sezonie poświęcone są aromatycznym i leczniczym roślinom, a w pozostałych jest wystawa o historii zamku i rodziny Agoult. Wstęp na teren dawnego zamku oraz do rotundy jest płatny 5,5 € za osobę dorosłą. Więcej informacji znajdziecie tutuaj. Co ciekawe w wiosce działa największa we Francji spółdzielnia rolnicza zajmująca się uprawą roślin aromatycznych, głównie lawendy i uzyskuje się tu ponad po nad 420 ton destylowanych olejków eterycznych służącego miedzy innymi do wyrobu perfum.

Niewątpliwym atutem Simiane-la-Rotonde jest fakt, że dociera tu zaledwie garstka turystów i można w spokoju pospacerować wąskimi, krętymi uliczkami wijącymi się ku górze, otoczonymi kamieniczkami z beżowego kamienia. Jeżeli będziecie szukać wytchnienia w trakcie zwiedzania tego kameralnego miasteczka, możecie to są tu tylko dwa miejsca gdzie można się czegoś napić lub zjeść. Na zwiedzanie spokojnie wystarczy Wam godzina czasu. Co roku w sierpniu we wspaniałej rotundzie odbywa się międzynarodowy festiwal muzyki średniowiecznej Riches Heures Musicales de la Rotonde.


Lourmarin

Lourmarin to często pomijane, ale równie urocze miasteczko w Prowansji. Otaczają go winnice, gaje oliwne i drzewa migdałowców, a na obrzeżach miasta znajduje się zamek Lourmarin pochodzący z XV i XVI w., który został zbudowany na ruinach twierdzy z XII w. Wstęp do zamku kosztuje 7,5 €, więcej informacji na temat cen biletów i zwiedzania znajdziecie tutaj. Oprócz zamku warto zobaczyć kościół Saint-André et Saint-Trophime, dzwonnicę, przejść się brukowanymi wąskimi uliczkami z małymi galeriami sztuki i sklepami. W miasteczku znajduje się wiele restauracji i kawiarni i polecam przyjechać tu na obiad.


To niewielkie i urocze miasteczko zostało wpisane na listę Les Plus Beaux Villages de France, czyli listę najpiękniejszych francuskich miasteczek. Lourmarin to jedno z niewielu miasteczek w Prowansji, które nie znajduje się na wzgórzu i jest bardzo łatwo dostępne. W przeciwieństwie do wielu wiosek w Prowansji jest tu również wiele bezpłatnych miejsc parkingowych. Niegdyś mieszkał tu noblista Albert Camus autor Dżumy. Do dziś stoi tu dom pisarza w którym obecnie mieszka jego córka. Będąc w Lourmarin warto odwiedzić grób Alberta Camus.


Nam nie udało się już zobaczyć takich miasteczek jak Fontaine-de-Vaucluse, Lacoste czy Bonnieux, które wielokrotnie polecały nam osoby spotkane w Prowansji. Więc jeśli będziecie mieć więcej czasu polecam ich odwiedzenie.

Najpiękniejsze miasteczka Prowansji -mapa



 

Copyright ©2020 by WhereTravelMarta&Lea. Design JB