• Marta Burzyńska

HISTORIA, KTÓRA NIE MIAŁA PRAWA SIĘ WYDARZYĆ. CZYLI O TYM JAK DOSTALIŚMY SIĘ DO MEKKI.


Odwiedzenie Mekki i zobaczenie na własne oczy Kaaby, oraz Wielkiego Meczetu było jednym z naszych największych podróżniczych marzeń. Pewnie po części dlatego, że wszystko co dotyczy tego kraju jest owiane pewną aurą tajemniczości, a nie muzułmanie nie mają do tego miasta wstępu i dla nas Europejczyków dostanie się tam jest praktycznie niemożliwe. A wiadomo coś co jest niedostępne kusi jeszcze bardziej. Owszem znanych jest kilka przypadków innowierców, którzy dostali się do Mekki i Wielkiego Meczetu, ale są to nieliczne osoby. Co ciekawe Arabię Saudyjską rocznie odwiedza średnio 17,7 miliona turystów, z czego większość przylatuje do Dżedda i są to w dużej mierze pielgrzymi religijni. Zatem jak udało nam się znaleźć w tym tak niedostępnym dla naszej kultury mieście? I jak przeżyliśmy jedną z naszych najbardziej niesamowitych podróżniczych przygód?


Mekka co o niej wiemy?

Mekka, to miasto położone w zachodniej części Arabii Saudyjskiej. Jest świętym miejscem religii islamskiej, ściśle związanym z życiem proroka Mahometa. Powszechnie uznawanym za „źródło i kolebkę islamu”. Mekka jest czczona w islamie jako miejsce narodzin islamskiego proroka Mahometa. To trzecie co do wielkości miasto w kraju, zamieszkiwane przez dwa miliony ludzi. Niestety ze względu na świętość Mekki nie mają do niej wstępu innowiercy i turyści, co jest kontrolowane w tzw. check pointach na drogach dojazdowych do miasta, na naszej trasie spotkaliśmy 4 takie punkty. Ze względu na nakazy religijne, które zobowiązują każdego muzułmanina do odwiedzenia tego miasta przynajmniej raz w życiu (hadżdż) jest ono tłumnie odwiedzanie przez muzułmańskich pielgrzymów z całego świata. Najważniejszym punktem w mieście jest niewielki kwadratowy, czarny budynek, czyli Kaaba, a dokładniej Czarny Kamień znajdujący się wewnątrz tego budynku naznaczony przez proroka Mahometa, wokół którego wzniesiono piękny i potężny meczet, ze smukłymi jasnymi minaretami. Jednocześnie może w nim się modlić 300 tysięcy wiernych!! Do Mekki potrafi przybyć nawet ponad trzy miliony pielgrzymów rocznie, najwięcej w dwunastym miesiącu hidżry Dhu al-Hijjah, oraz około dwóch milionów w okresie ramadanu. Pięć razy dziennie muzułmanie zwracają się w kierunku Kaaby w czasie rytualnych modlitw. Droga do miasta obfituje w znaki drogowe, które informują o objazdach dla nie-muzułmanów, a w punktach wjazdowych natkniemy się na kontrole policyjne, które weryfikują, czy dana osoba może wjechać do Mekki.


Jak znaleźliśmy się w Mekka?

Jak to się stało, że znaleźliśmy się w Mekka, mieście do którego nie muzułmanie nawet nie mają wstępu? Otóż do miasta wjechaliśmy bez problemu. Pomimo, że po drodze minęliśmy cztery check pointy, to przy żadnym z nich o nic nas nie pytali, nawet nie byliśmy zatrzymywani, tylko pokazywali żebyśmy jechali dalej. Choć w jakimś stopniu byliśmy przygotowani, na kontrole po drodze… Przygotowując się do wyjazdu podpowiedziano nam, że jeżeli zrobimy rezerwację w jednym z najlepszych hoteli w mieście, czyli Clock Royal Tower – A Fairmont Hotel, to w check pointach kiedy pokażemy rezerwację bez problemu powinni nas przepuścić. Ale skoro nikt nas nie zatrzymywał, toteż nikt o to nie pytał. Sądzimy iż, że ze względu na nasz ubiór, w który zaopatrzyliśmy się w Jeddah (Dżedda), przez który trochę wtopiliśmy się w tłum. Nasz ubiór to nie było celowe działanie, chcieliśmy jedynie nie wyróżniać się z tłumu, by móc swobodnie się poruszać.

Problem dopiero pojawił się podczas meldunku w hotelu. Ja czekałam z Lelcią w samochodzie, Janusz nas meldował. Podczas meldunku poproszono o numer Umrah. My go nie mieliśmy i nawet nie wiedzieliśmy, że coś takiego istnieje. Jak się później okazało, to taki numer, który mają pielgrzymi do Mekki. Recepcjonista (chyba był to szef recepcji) widząc, że chyba jest coś nie tak, ściszył głos i półszeptem zapytał czy jesteśmy muzułmanami, zgodnie z prawdą Janusz zaprzeczył. Od samego początku wiedzieliśmy, że nie zamierzamy nikogo oszukiwać i udawać, że jesteśmy muzułmanami. Wyszliśmy z założenia, że jak Allah pozwoli to się uda, a jak nie to trudno. Pan z recepcji dalej półszeptem zaprosił Janusza do restauracji (proponując coś do picia), gdzie tak by nikt inny tego nie słyszał wytłumaczył, że do Mekki mogą wjechać tylko muzułmanie. W związku z tym nie możemy tutaj przebywać i nasza rezerwacja w hotelu zostanie anulowana.

Pan (tu bardziej przekonaliśmy się, iż nie był to zwykły recepcjonista) po dłuższej rozmowie, wyjaśniającej dlaczego chcieliśmy zobaczyć Mekkę stwierdził, że skoro udało nam się dotrzeć tak daleko, zrobi nam niespodziankę i pozwoli zobaczyć Wielki Meczetu i Kaaba!!! Czyli właściwie to po co przyjechaliśmy do Mekki!!! Zadysponował, by dostarczono mu klucze od jakiegoś apartamentu i wjechał z Januszem na górę, jak się okazało do Apartamentu Prezydenckiego. Tam Janusz zapytał czy ja również mogę zobaczyć Kaabę i meczet.


Kiedy z Lelcią czekałyśmy w samochodzie na Janusza, a chwilę to już trwało…. podszedł jakiś Pan, zastukał w okno i zapytał, czy mąż właśnie melduje się w hotelu i czy jesteśmy z Polski? Zaprosił nas żebyśmy poszły za nim. Przyznam szczerze byłam trochę przerażona, co ten Janusz tam narobił. Szłyśmy w obstawie trzech, aczkolwiek przystojnych arabów. Przeszliśmy obok recepcji… Pan się nie zatrzymał, tylko dalej nas prowadził… Bez żadnych wyjaśnień zaprowadził nas do jakiejś prywatnej windy, jechaliśmy nią dość wysoko, cały czas w obstawie…. Nie ukrywam, przerażenie rosło. Myślę sobie co ten Janusz znowu odwalił?? Wysiedliśmy w jakimś Penthouse’ie. Tu już czekał Janusz w towarzystwie innych arabów, strach zaczął się zamieniać w zdziwienie. Jednakże euforia szybko opadła, okazało się, że tak jak wcześniej Wam wspominałam nie możemy zostać zameldowani w hotelu. Ale mogliśmy wszyscy zobaczyć z okien apartamentu to, po co tak naprawdę tam pojechaliśmy.

Niezależnie od tego, że Panowie byli bardzo mili hotel był zobowiązany do poinformowania mutawy, czyli policji religijnej, zajmującej się przestrzeganiem szariatu. O tym, ze dostaliśmy się do miasta, do którego teoretycznie nie mogliśmy wjechać. Spodziewaliśmy się, że to był dopiero początek naszych problemów. Oczywiście trwało to dobre dwie godziny. Całe oczekiwanie przebiegło w bardzo sympatycznej atmosferze, choć czytając wcześniej o działaniach mutawa nie wiedzieliśmy jak to dalej się potoczy. Zostaliśmy poczęstowani herbatą, wodą i sokiem. Lea dostała mały prezent w postaci puzzli Clock Tower. Kiedy policja (w cywilnych ubraniach) przyjechała, oficer nam się wylegitymował i zadał nam kilka pytań, podobnych jak panowie z hotelu, jak udało nam się wjechać, dlaczego chcieliśmy zobaczyć Kaaba. Następnie zostaliśmy doprowadzeni do samochodu i w eskorcie policji wywiezieni do granic miasta. Także powiedzmy, że nasza wycieczka udała się 50/50, bo nie weszliśmy do Wielkiego Meczetu, ale zobaczyliśmy go i Kaabę na własne oczy. I tak bardzo fajnie się to wszystko skończyło. Ale „lekka” adrenalinka była, czytałam wiele książek o kulturze arabskiej i jak usłyszałam policja obyczajowa to pomyślałam – będziemy mieć troszkę przerąbane.


Po tej niezwykłej przygodzie zaczynam rozumieć fenomen tego miejsca… naprawdę czuć tam wyjątkową aurę. Coś co nawet jest mi ciężko opisać. Zobaczenie tak ogromnej ilości ludzi zmierzających do Wielkiego Meczetu, w tym ubranych w specjalne stroje pielgrzymów odbywających Umrah, było jednym z najbardziej niezwykłych przeżyć w moim życiu. A liczby robią tu ogromne wrażenie bowiem Wielki Meczet w Mekka jest w stanie pomieścić do 300 tysięcy wiernych!! Jest on największym meczetem i ósmym co do wielkości budynkiem na świecie.

Odwiedzenie Mekki na hadżdż jest obowiązkiem każdego muzułmanina.

Hajj, zapisywany po polsku jako hadżdż, to pielgrzymka do Mekki. Odbycie pielgrzymki Hadżdż przynajmniej raz w życiu jest obowiązkiem religijnym każdego muzułmanina. Hadżdż stanowi jeden z pięciu filarów islamu. Uważane jest za najliczniejsze coroczne zgromadzenie ludzi na świecie. Hadżdż jest demonstracją solidarności muzułmanów, oraz ich oddania wierze w Allaha. Hadżdż gromadzi corocznie kilka milionów wyznawców islamu, których nazywa się wówczas hadżdżi (pielgrzymi, hadżdż mężczyzna, hadżdża kobieta).


Hadżdż to pielgrzymka, która odbywa się raz do roku, w ściśle określonych dniach. Pielgrzymka odbywa się od 8 do 12 (czasem 13) dnia ostatniego miesiąca kalendarza islamskiego i trwa 5-6 dni. Nazwa miesiąca pielgrzymki Zu al-hidżdża tłumaczona jest jako „miesiąc pielgrzymki” właśnie dlatego, że ma wtedy miejsce obowiązkowa pielgrzymka do Mekki. Kalendarz islamski jest kalendarzem księżycowym, krótszym od kalendarza gregoriańskiego o ok. 11 dni, dlatego pielgrzymka każdego roku wypada nieco wcześniej, niż poprzedniego. Pielgrzymi wchodzą w stan uświęcenia, a zbliżając się do świętego terytorium Mekki przywdziewają białą szatę. Pewnie widzieliście w telewizji, czy internecie nagrania ludzi okrążających Kaabę – czarny kwadrat pośrodku wielkiego dziedzińca w meczecie w Mekce? Wbrew powszechnemu przekonaniu, nie stanowi on celu pielgrzymki samego w sobie. Ta składa się z szeregu rytuałów, które należy odbywać w określony sposób, w określonej kolejności. Dokładnie tak, jak setki lat temu zrobił to Prorok Mahomet. Pielgrzymka rozpoczyna się kazaniem w meczecie, przez kolejne 3 dni wyznawcy wędrują po okolicy docierając do różnych symbolicznych miejsc, m.in. doliny Mina, góry Arafat, wzgórza Al-Muzdalifa (znajdują się tam starożytne sanktuaria bóstwa grzmotu i burzy). W tym czasie sprawują wiele modlitw i obrzędów, jak np. kamienowanie szatana. Przez kolejne trzy dni pielgrzymi odpoczywają.


Podczas hadżu pierwszym zasadniczym rytuałem, którego trzeba dopełnić, jest tzw. tawaf, czyli wykonanie dokładnie 7 okrążeń wokół Kaaby. Okrążenia wykonuje się przeciwnym w ruchu do wskazówek zegara, rozpoczynając od rogu, w którym osadzony jest Czarny Kamień. W czasie pielgrzymki nic nie jest przypadkowe i nawet takie detale są jasno opisane. Po dopełnieniu tawaf odbywa się spacer, a w przypadku mężczyzn – biegu, pomiędzy wzgórzami Safa i Marwa. Kolejnym rytuałem podczas hadżu jest modlitwa wokół góry Arafat. Odbywa się ona w dniu o tej samej nazwie. Kamienowanie szatana jest kolejnym, dość rozpoznawalnym rytuałem. Po dokonaniu symbolicznego kamienowania szatana ponownie należy udać się do meczetu Al-Haram w Mekce, gdzie ponownie wykonuje siedem okrążeń wokół Kaaby. Po dopełnieniu tego rytuału następuje powrót do Miny, gdzie spędza się kolejne 2 - 4 dni, kończąc pielgrzymkę.


Hadżdż i umrah – jaka jest różnica między tymi pielgrzymkami?

W islamie istnieją dwa rodzaje pielgrzymek – Hadżdż, czyli pielgrzymka większa oraz Umrah czyli pielgrzymka mniejsza. Różnią się one od siebie przede wszystkim stopniem ważności. Hadżdż jest pielgrzymką obowiązkową dla każdego muzułmanina i muzułmanki, którzy są zdrowi i mogą sobie na taki wydatek pozwolić. Każdy muzułmanin powinien odbyć pielgrzymkę większą przynajmniej raz w życiu. Z kolei Umrah jest pielgrzymką dodatkową, nieobowiązkową.


Hadżdż odbywa się tylko raz do roku w ściśle określonych dniach, natomiast Umrah może być odprawiona w dowolnym momencie. Nie bez znaczenia jest też czas trwania obydwu i ilość odprawianych rytuałów. Pielgrzymka większa zajmuje kilka dni, natomiast Umrah to jedynie parę godzin.


Co warto zobaczyć w Mekka?


Wielki Meczet (Masjid al- Haram)

Wielki Meczet w Mekce, znany jest jako Masjid a-Haram, jest największym meczetem na świecie i najdroższym pojedynczym budynkiem na całym świecie, wycenianym na 100 miliardów USD, według stanu na 2020. Centralnym punktem Wielkiego Meczetu jest sanktuarium Al-Kaba z największą świętością muzułmanów – Hadżarem – będącymi głównym celem rytualnej pielgrzymki zwanej hadż. To jedno z najświętszych miejsc islamu i kierunek modlitwy dla wszystkich muzułmanów. Muzułmanie z całego świata odwiedzają to miasto nie tylko w ramach pielgrzymki Hajj i Umrah, ale także jako turyści, aby odwiedzić regionalne zabytki takie jak meczet Aisha. Zgodnie z tradycją islamską, modlitwa w meczecie równa się 100 000 modlitw w każdym innym meczecie na świecie. Budowla, włączając zewnętrzne i wewnętrzne miejsca do modlitwy, zajmuje powierzchnię 356 800 m² (35,68 ha) i może pomieścić nawet do 4 mln pielgrzymów podczas Zu al-hidżdża – „miesiąca pielgrzymki”. W tym czasie odbywają się tu jedne z największych zgromadzeń ludzi na świecie.

Al - Kaba

Al-Kaba to świątynia i sanktuarium w Mekce, znajdujące się na terenie Wielkiego Meczetu. To najważniejsze, święte miejsce islamu. W jego kierunku zwracają się muzułmanie na całym świecie podczas odmawiania codziennych modlitw. Świątynia Al-Kaba jest monumentalnym relikwiarzem o wysokości 15 metrów, długości 12 metrów i szerokości 10 metrów, zbudowanym na planie czworoboku o narożnikach zwróconych w cztery strony świata. We wschodni narożnik świątyni, na wysokości 1,5 metra, wmurowany jest święty kamień Hadżar. Kaba nakryta jest haftowaną złotymi wersetami z Koranu, czarną osłoną z jedwabiu, zwaną kiswa. Na jednej ze ścian, na wysokości około 2 metrów, znajdują się drzwi. Prowadzą one do pustej komnaty z kolumnami, której ściany są zdobione wieloma napisami, oraz rozświetlone złotymi i srebrnymi lampami.


Al-Kaba jest głównym celem rytualnej pielgrzymki zwanej hadżdż. Każdy muzułmanin powinien odwiedzić sanktuarium przynajmniej raz w życiu, gdyż pielgrzymka do świątyni jest jednym z pięciu filarów islamu. Al-Kaba.

Hijr al- Aswad (Czarny Kamień)

Czarny Kamień to kamień uważany przez naukowców za meteoryt lub o podobnym pochodzeniu, przez muzułmanów uważany za boskiego pochodzenia. Jego pochodzenie nie jest znane, z uwagi na jego znaczenie religijne nie przeprowadzano jego naukowej analizy. Na przestrzeni ostatnich stuleci powstało wiele teorii na temat jego temat. Spekulowano, że jest to meteoryt, bazalt, agat, lub szkło impaktowe powstałe wskutek uderzenia meteorytu w Wabar na pustyni Ar-Rab al-Chali.


Kamień wbudowany jest na wysokości 1,5 metra w południowo-wschodni narożnik świątyni, największa świętość muzułmanów i cel pielgrzymek (tzw. hadżdż) wyznawców islamu. To współcześnie kilka fragmentów skały złożonych razem i oprawionych w srebrną ramę. Teren wokół kamienia jest na ogół zawsze zatłoczony i strzeżony przez policjantów, aby zapewnić pielgrzymom bezpieczeństwo.


Maqam Ibrahim

To mały kwadratowy kamień mierzący 40 cm długości i szerokości oraz 20 cm wysokości, na którym stanął Abraham, aby zbudować wyższe części Al-Kaby. Zawiera dwa ślady stóp, które są stosunkowo większe niż przeciętne stopy współczesnego człowieka. Kamień jest podniesiony i umieszczony w złotej, sześciokątnej komorze obok Ka'bah na płycie Mataf.


Dżabal an-Nur

Jest to góra uważana przez muzułmanów za miejsce, w którym Mahomet spędzał czas z dala od tętniącego życiem miasta Mekka w odosobnieniu. Góra znajduje się przy wschodnim wejściu do miasta i jest najwyższym punktem miasta na 640 metrach (2100 stóp). Na szczyt prowadzi 1750 schodów, których pokonanie nawet dla osoby sprawnej może zając od pół do półtorej godziny. Jedną z cech fizycznych, która odróżnia Dżabal an-Nour od innych gór i wzgórz, jest jego niezwykły szczyt, który sprawia wrażenie, jakby dwie góry znajdowały się jedna na drugiej.


Jaskinia Hira’a

Znajduje się na szczycie Jabal an-Nur, jest to miejsce, w którym muzułmanie wierzą, że Mahomet otrzymał pierwsze objawienie od Allaha przez archanioła Gabriela, w wieku 40 lat. Sama jaskinia ma około 3,7 metra długości i 1,6 metra szerokości. Znajduje się na wysokości 270 metrów. W sezonie Hadżdż około pięciu tysięcy odwiedzających wspina się codziennie do jaskini, choć większość muzułmanów nie uważa jaskini za integralną część pielgrzymki. Mimo to wielu odwiedza ją ze względu na osobistą przyjemność i duchowość.


Safa i Marwa

Muzułmanie wierzą, że w boskim objawieniu dla Mahometa, w Koranie, Allah opisuje góry Safa i Marwah jako symbole swojej boskości. Spacer między dwoma górami siedem razy, 4 razy z Safa do Marwah i 3 razy na przemian z Marwah, jest uważany za obowiązkowy filar pielgrzymki Hadżdż.