• Marta Burzyńska

JAK DOSTAĆ SIĘ DO USA W CZASACH PANDEMII KORONAWIRUSA?


Pandemia koronawirusa w mniejszym, lub większym stopniu dotknęła wszystkie kraje świata skutecznie, od ponad roku uniemożliwiła, lub w znaczny sposób utrudniła podróże do różnych zakątków świata. Jednym z tych państw, do którego obecnie z Polski nie możemy polecieć są Stany Zjednoczone. Wielu z Was planuje w dalszym ciągu podróże do Stanów z wielu względów min.: turystycznych, biznesowych, czy z chęci odwiedzenia rodziny, bądź znajomych zadając sobie pytanie: „Kiedy znów będzie można podróżować do Stanów Zjednoczonych”?


Na chwilę obecną wjazd do Stanów bezpośrednio z państw należących do strefy Schengen jest niemożliwy. W związku z gwałtownym wzrostem zakażeń koronawirusem, władze USA podjęły decyzję o zamknięciu granic dla podróżnych ze strefy Schengen, a więc także z Polski w pierwszej połowie marca 2020 roku. Lista krajów, z których obowiązuje zakaz wjazdu na teren Stanów Zjednoczonych jest stale aktualizowana i stale się zmienia. Nie tak dawno została powiększona lista państw o zwiększonym zagrożeniu, z których loty są zabronione. W związku z dynamicznym rozwojem sytuacji polecamy aktualizowanie informacji w wiarygodnych źródłach, na przykład na stronie polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Jak się okazuje na naszym przykładzie MOŻNA ...na prawdę można wjechać do Stanów Zjednoczonych, choć wymaga to poświęcenia większej ilości czasu i troszkę nerwów. My spontanicznie zmieniliśmy plany i zamiast podróżować po wyspach Morza Karaibskiego polecieliśmy na prawie dwa miesiące do Stanów.


Jak zatem można to zrobić?


Na 14 dni trzeba wylecieć do któregoś państwa spoza strefy Schengen, a także nie znajdującego się na liście państw o podwyższonym ryzyku stworzonej przez USA. Takim idealnym krajem jest np. Meksyk. Meksyk ma otwarte granice, nie są wymagane testy, więc jest wprost idealnym państwem do spędzenia 14 dni przed lotem do Stanów. Następnie na 48 godzin przed wylądowaniem w USA trzeba wykonać test (wystarczy antygenowy). I to właściwie tyle... ale nie do końca.


Planując lot do Stanów warto jako lotnisko na którym będziemy przekraczali granicę USA wybrać w takim stanie, w którym są najmniejsze obostrzenia, by nie zostać zawróconym, lub skierowanym na kwarantannę. Do bezpiecznych rejonów należy np. Teksas, czy Floryda, z pewnością nie planujcie przekraczać granicy w Chicago, Nowym Jorku, czy Los Angeles, tam jest wielce prawdopodobne, że zostaniecie zawróceni. Znamy kilka takich przypadków wśród naszych znajomych lub osób, z którymi pisaliśmy.

Nasza podróż wyglądała tak: z Krakowa przez Frankfurt, polecieliśmy do Mexico City, następnie lotem krajowym do Cancun. Na Jukatanie spędziliśmy 14 dni, na dzień przed wylotem zrobiliśmy w Playa del Carmen (w Costa Med) testy antygenowe (koszt ok 35$). Jako cel wybraliśmy Houston w Teksasie, to dzięki dobrym radom naszego znajomego mieszkającego w tym rejonie. Testy mieliśmy sprawdzane jedynie na lotnisku w Meksyku, w Stanach o nie już nikt nas nie pytał. Choć nie obeszło się bez szczegółowej kontroli bagażu i masy pytań dlaczego akurat w tym okresie zdecydowaliśmy się na podróż do Stanów. Mimo tej krótkiej lecz niezwykle stresującej sytuacji zostaliśmy wpuszczeni. W miłej atmosferze, jednakże dość skrupulatnie sprawdzono nam cały bagaż, przeliczono całą gotówkę, którą mieliśmy przy sobie i tak do dzisiaj sądzimy, że wpuszczono nas dlatego, że mieliśmy przy sobie cały ekwipunek do nurkowania, tłumacząc, że w następnej kolejności lecimy na Karaiby... Raczej chyba nikt normalny nie zabiera do Teksasu całego sprzętu nurkowego... W USA spędziliśmy ponad półtorej miesiąca, przemieszczaliśmy się między poszczególnymi Stanami samolotami i samochodami, po przekroczeniu granicy nie mieliśmy już żadnych problemów na miejscu. Zwiedziliśmy w miarę dokładnie 9 stanów od zachodniego wybrzeża, po wschodnie, dotarliśmy także na Hawaje... ale o tym w innym artykule bo też nie było to takie proste.

Ponadto zgodę na wjazd na teren USA nadal mogą otrzymać:

  • posiadacze wiz B1/B2 (oraz ich małżonkowie i dzieci) będący menadżerami wyższego stopnia, lub posiadającymi specjalistyczną wiedzę, podróżującymi w celach służbowych, które uznane będą za sprzyjające amerykańskiemu interesowi narodowemu,

  • posiadacze wizy P (oraz ich małżonkowie i dzieci), będący zawodowymi sportowcami,

  • posiadacze wizy E (przedsiębiorcy i inwestorzy),

  • posiadacze wizy J (pracownicy naukowi, wykładowcy, stypendyści),

  • posiadacze wiz B1/B2 podróżujący z przyczyn humanitarnych, w tym w celu leczenia, lub odwiedzających członka rodziny wymagającego pilnej opieki medycznej,

  • posiadacze wiz H-1B będącymi pracownikami służb zdrowia, zaangażowanymi w projekty rządowe,

  • posiadacze wiz L (oraz ich małżonkowie i dzieci), będącymi pracownikami służby zdrowia bądź naukowcami prowadzącymi badania medyczne,

  • studenci posiadający wizy F-1 i M-1, a podróżujący ze Strefy Schengen, Wielkiej Brytanii i Irlandii mają prawo wjazdu bez dodatkowych formalności.


Dokumenty potrzebne do wjazdu do USA


Nie możemy również zapomnieć o bardzo ważnej kwestii. Aby wjechać na terytorium Stanów Zjednoczonych, trzeba mieć ważny paszport co najmniej pół roku po planowanej dacie wyjazdu ze Stanów Zjednoczonych, wizę lub złożony online znacznie tańszy wniosek autoryzacyjny (ESTA). Wniosek taki kosztuje 14 dolarów i pozwala na wielokrotne wjazdy na teren USA w ciągu dwóch lat. Choć ESTA nie nazywa się teraz "wizą", a jest automatycznym system weryfikacji pasażerów odwiedzających Stany Zjednoczone, to dla mnie jest praktycznie tym samym. Jedyna różnica, że występuje się o nią i otrzymuje elektronicznie. Natomiast zasady przyznawania są bardzo zbliżone do normalnej wizy, otrzymuje się ją na 2 lata, a nie na 10 jak w przypadku wizy turystycznej, a w związku z tym jest trochę tańsza.


Natomiast osoby, które mają ważną wizę B1 lub B2 nadal mogą wybierać się do Stanów Zjednoczonych na ich podstawie. Te osoby nie muszą składać wniosku ESTA. Ostateczna decyzja o prawie wjazdu na teren USA podejmuje urzędnik imigracyjny w pierwszym amerykańskim porcie, w którym wylądujemy, jak miało to miejsce przed 11 listopada 2019 r, czyli momencie kiedy został wprowadzony ruch bezwizowy dla Polaków. Pomimo pandemii ESTA są nadal przyznawane i można o nie bez problemu aplikować. My posiadamy stare 10 letnie wizy, ale nasz znajomy w podobnym terminie otrzymał ESTA i na tej podstawie dostał się do USA.