• Marta Burzyńska

DOMINIKANA NA WŁASNĄ RĘKĘ- CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ?


Dominikana to przede wszystkim piękne plaże z białym i drobnym jak mąka piaskiem. Turkusowe, czyściutkie, o idealnej temperaturze wody Morza Karaibskiego są świetnym miejscem do nurkowania, snorkelowania, czy surfingu. Idealna pogoda, wilgotność powietrza sprawia, że Dominikana stała się popularnym kierunkiem na wakacyjny odpoczynek. Można tu się poczuć się naprawdę jak w raju. Spacery po plaży otoczonej przez wysokie palmy o zachodzie słońca to chyba jedno z najpiękniejszych wspomnień, które przywieźliśmy z Dominikany.

Dominikana to także drogie luksusowe hotele, z all inclusive i pełną komercją. W ciągu dwóch tygodni jakie tu spędziliśmy znaleźliśmy kilka ciekawych miejsc godnych uwagi. Jeżeli tak jak my nie lubicie spędzać całego urlopu tylko na plaży, lub hotelowym basenie, jesteście ciekawi jak wygląda prawdziwa Dominikana poza kurortami i nie chcecie zbankrutować wydając setki dolarów na zorganizowane wycieczki to zapraszam Was w małą podróż do miejsc, które naszym zdaniem warto zobaczyć.


1. Punta Cana


Punta Cana była naszą bazą noclegową przez kilka pierwszych nocy w Dominikanie. Plan jaki mieliśmy tu do zrealizowania był bardzo prosty: po dość intensywnym i męczącym czasie w Stanach Zjednoczonych chcieliśmy nacieszyć się palmami, turkusową wodą , mięciutkim piaskiem, po prostu siedzieć na plaży i nic nie robić. W końcu wypocząć i naładować baterie, zrobić sobie takie wakacje od wakacji. Jednakże jeszcze tego samego dnia tuż po przylocie spotkaliśmy się w hotelu z chłopakiem, z którym rozmawialiśmy na jednej z grup podróżniczych i wcale nie musiał nas namawiać, abyśmy popłynęli z nim kolejnego dnia, jak się później okazało na jedną z najpiękniejszych plaż Dominikany, oraz jedną z najpiękniejszych jakie w życiu widzieliśmy.

Punta Cana to jeden z najbardziej znanych kurortów Dominikany, jest najdalej wysuniętym przylądkiem na wschód. Turyści kochają Punta Cana przede wszystkim za plaże, a także różnorodność atrakcji jakie oferuje. Dzięki rafom koralowym, które osłaniają zatokę przed falami Atlantyku, warunki do pływania są tam wręcz idealne, a temperatura wody dochodzi tu do 25 ̊C. Natomiast Ci, którzy nie lubią wygrzewać się na słońcu z pewnością znajdą wytchnienie pod jedną z palm kokosowych. Na wypoczynek w promieniach słońca idealne są plaże takie jak: Playa Bávaro, Playa Blanca, Macao Beach, czy Playa Juanillo. Jeżeli planujecie zwiedzanie wyspy, to Punta Cana będzie znakomitą bazą wypadową.

2. Saona


Wyspy Saona chyba nikomu specjalnie przedstawiać nie trzeba. To jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie w życiu widzieliśmy. Totalnie rajska plaża żywcem wyjęta z folderów biur podróży. Saona znajduje się we wschodniej części Dominikany, na południe od Punta Cana i jest częścią parku krajobrazowego East National Park. Jej plaże i mielizny, przy których możemy zobaczyć rozgwiazdy, są esencją Dominikany. Nas przywitały tutaj prawdziwe karaibskie widoki, powyginane od wiatru i chylące się ku morzu palmy kokosowe, mięciutki i drobny niczym mąka piasek, kontrastujący z turkusową ciepłą i spokojną morską wodą. Pewnie zastanawiacie się, po co płynąć na jakąś wyspę skoro na Dominikanie jest wiele pięknych plaż, a zwłaszcza w okolicach Punta Cana. Odpowiedź jest prosta, na Saonie są one najpiękniejsze. Dostać się na nią można łódkami, lub katamaranami z portu w Bayahibe.

3. Santo Domingo

Santo Domingo jest stolicą Dominikany, a jednocześnie najstarszym miastem na Karaibach. Założył je podobno sam brat Krzysztofa Kolumba w 1496 roku. Wizytówką tego miasta jest piękna Starówka (Zona Colonial). Została ona w całości wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, a większość zabudowań, które w niej zobaczymy pochodzi z początku XVI wieku. Zwiedzanie Santo Domingo, to możliwość zobaczenia ponad 300 kolonialnych pałaców, kościołów, zabytków i malowniczych uliczek, które przecinają niewielką, historyczną część miasta.

Będąc w Satno Domingo polecam przespacerować się deptakiem Paseo de Los Nichos, oraz najstarszą ulicą Calle Las Damas, podziwiając zabytkową architekturę. Miejscami, których nie można pominąć podczas zwiedzania starówki są Park Kolumba, na środku którego znajduje się jego pomnik, zaraz za nim stoi piękna Katedra Santo Domingo (Basilica Cathedral of Santa Maria la Menor). Warto również zobaczyć znajdujący się przy Placu Hiszpańskim Alcazar de Colon, czyli pałac, który był domem syna Kolumba, Panteon Narodowy będący miejscem spoczynku ważnych dla Dominikany postaci, oraz Fort Ozmana. Nie można również pominąć Plaza Maria de Toledo, gdzie w każdą niedzielę odbywa się targ.

4. Park Narodowy Los Haitises


Wyprawa do Parku Narodowego Los Haitises to niezwykła przygoda. Przez chwilę poczuliśmy się tam, jak w naszej ukochanej Azji. Miejsce to bardzo nam przypominało zatokę Ha Long w Wietnamie. Za bramę do Parku Narodowego Los Haitises służą dwa nadmorskie miasteczka Samaná i Sabana de la Mar. Wpływając na jego teren katamaranem, lub łodzią można choć na chwilę zapomnieć o cywilizacji i zderzyć się z niezwykłym talentem matki natury, podziwiając wokół wapienne, skalne wysepki porośnięte bujną roślinnością, siedliska wielu ptaków, m.in. pelikanów, rybitw, czy fregat. Gorący i wilgotny klimat sprzyja wegetacji i rozwojowi roślinności. Jest tam ponad 700 gatunków roślin tropikalnych. Bogactwo flory i fauny powoduje, że Los Haitises jest obszarem o jednym z najwyższych poziomów bioróżnorodności na Karaibach. Jeżeli szczęście Wam dopisze, można tam zobaczyć wyskakujące z wody delfiny, lub humbaki. Nam udało się zobaczyć całe stado delfinów, które pływało tuż obok naszej łodzi. W oddali udało nam się również dostrzec ogromnego humbaka.

Na terenie parku znajduje wiele jaskiń i grot, które Taino (rdzenni, prekolumbijscy mieszkańcy wysp) używali do odprawiania rytuałów, chronili się tam przed huraganami, lub innymi niebezpieczeństwami. Groty ukrywają mające tysiące lat piktogramy i petroglify, przedstawiające zwierzęta, ludzi i bóstwa. Obrazy tworzone przez Tainów nie są jakąś wielką sztuką, są niezdarne i wyglądają niczym kreślone dziecięcą ręką. Niestety rysunki te nie są praktycznie w żaden sposób zabezpieczone przez zniszczeniem, linka przewieszona przez słupki w odległości takiej, że bez problemu można dotknąć ściany ręką nie jest żadnym zabezpieczeniem. Prawdziwą gratką dla fanów „Piratów z Karaibów” i „Avatara” będzie zwiedzanie z latarką jaskini św. Gabriela, w której kręcono obydwa filmy.

Kolejną atrakcją jaką oferuje Los Haitises są lasy namorzynowe. Przepływając przez niesamowity gąszcz drzew, pełen tysięcy splecionych korzeni wystających ponad powierzchnię wody, tworzących wyjątkowy ekosystem stanowiący dom dla kolejnych przedstawicieli tutejszej flory i fauny czuliśmy się, jakbyśmy wpłynęli wprost do dzikiej dżungli.

Wycieczka do Parku Narodowego Los Haitises to moim zdaniem obowiązkowy punkt jaki musimy zobaczyć będąc w Dominikanie, pełen spektakularnych widoków i niezwykłej przyrody.

5. Cayo Levantado


Z portu Samana można popłynąć na prawdziwie rajską wyspę Cayo Levantado, zwaną nieoficjalnie „Bacardi Island”, której bajkowy krajobraz stał się inspiracją dla słynnej marki rumu do nakręcenia tam reklamy swojego trunku. Na tej niedużej wyspie możemy skorzystać z uroków całkiem przyjemnej publicznej plaży z palmami i drobnym piaskiem. Znajduje się tam także jeden hotel, Luxury Bahia Principe Cayo Levantado, który posiada dostęp do prywatnej plaży.

Na wyspie spędziliśmy miło popołudnie, zjedliśmy lunch, a poza cudnymi widokami, przyjemną kąpielą i snurkowaniem w lazurowej wodzie, mieliśmy okazję pić niesamowite drinki. Pinacoladę prosto ze świeżego ananasa, oraz coco loco z kokosa. Było pysznie!! Minus to leżaki, które trzeba opłacić, jest też możliwość kupienia pamiątek.

6. Santa Barbara de Samana


Santa Barbara de Samana to typowe kolorowe, karaibskie miasteczko. Ale również główny ośrodek obserwacji wielorybów w tej części Karaibów. To właśnie w zatoce Samana co roku, od