• Marta Burzyńska

HAWAJE – CO WARTO ZOBACZYĆ NA O’AHU?

awaje

Myśląc o Hawajach, zazwyczaj wyobrażamy sobie rajskie plaże, dziką roślinność, mieszkańców wyspy z zawieszonymi na szyjach girlandami zwanymi lei, oraz wesołymi dźwiękami ukulele. W rzeczywistości ten niezwykły archipelag wulkanicznych wysp to również monumentalne, zielone góry, chmury i deszcz. Jedno jest pewne nie sposób się tu nudzić, bowiem Hawaje są o wiele bardziej różnorodne i oferują o wiele więcej: jest możliwość surfowania, nurkowania i snorkelowania, zwiedzanie legendarnego Pearl Harbor, trekkingi po klifach, kanionie i wulkanach, lekcje tańca hula.


Za co pokochaliśmy je najbardziej? Za różnorodność. Za mnogość wrażeń, jakie można przeżyć jednego dnia. Za to, że jest w czym wybierać. Na dodatek to wszystko w otoczeniu niesamowitych scenerii, na tle których kręcono takie filmy, jak choćby „Park Jurajski”, „Indiana Jones i Poszukiwacze Zaginionej Arki” czy „Jumanji”.

Będąc na Hawajach postanowiliśmy skupić się na jednej wyspie – O’ahu. Powodem tego była po części konieczność wykonywania testów na Covid przy przemieszczaniu się pomiędzy wyspami, a z drugiej strony O’ahu jest tak ciekawą wyspą, że nie mieliśmy czasu na nudę. Zatem co warto zobaczyć na O’ahu? Których atrakcji nie można przegapić? Zobaczcie moją subiektywną listę.

Co warto zobaczyć na O’ahu?


1. Treking na Diamond Head

Diamond Head jest jednym z symboli O’ahu, bardzo dobrze widocznym z plaży Waikiki. Jednak miejsce to nie ma nic wspólnego z diamentami. Jego nazwa pochodzi od brytyjskich marynarzy, którzy w 1825 roku pomylili połyskujący w słońcu osadzony w skale kryształ kalcytu myśląc, że znaleźli prawdziwe diamenty. Wulkan otrzymał nazwę, która jest do dzisiaj i stanowi symbol niespełnionych marzeń o bogactwie. Ten wygasły, wulkaniczny stożek wznoszący się na wysokość 230 metrów, znajduje się zaledwie kilka kilometrów za Honolulu. Powstał w wyniku wybuchu 150 tysięcy lat temu. Oczywiście rdzenni Hawajczycy mają swoją nazwę i nazywają to miejsce Lēahi, czyli brew tuńczyka nawiązując do jednego z miejscowych gatunków tuńczyka. Twierdzą, że gdy patrzy się na wulkan od strony Waikiki, przypomina on właśnie tuńczyka.

Miejsce to ma również wiąże się z inną opowieścią, według której na kraterze w przeszłości znajdowała się świątynia, w której składano ofiary z ludzi ku czci boga wojny Ku. Krater Diamond Head wykorzystywała również do ufortyfikowania armia amerykańska. Wchodząc na sam szczyt krateru, można zobaczyć dużo pozostałości po Forcie Ruger, który został zbudowany w 1909 roku i miał strzec wyspy przed atakiem, ze strony morza. Chociaż w czasie II wojny światowej stały tam potężne działa, nigdy nie wystrzeliły, więc po wojnie zostały zdemontowane.

Szlak prowadzący na Diamond Head jest dość łatwą trasą trekingową. Przejście jej zajmuje niecałą godzinę w jedną stronę. Nawet nasza Lelcia dała radę większość trasy pokonać na własnych małych nóżkach, więc chyba najwięcej to mówi o jego stopniu trudności. Z góry rozpościera się przepiękna panorama na morze, wulkaniczny kształt krateru, Honolulu oraz całą okolicę.


2. Lanai Lookout

Południowo-wschodni brzeg Oahu jest prawdopodobnie jednym z najpiękniejszych odcinków wybrzeża na całych Hawajach. Zapierający dech w piersiach punkt widokowy Lanai, położony między zatoką Hanauma i Koko Head na zachodzie a otworem Halona Blowhole po prawej stronie znajduje się przy autostradzie Kalanaianaole, jest często pomijany ze względu na bardziej znane atrakcje znajdujące się w okolicy. Jest to jeden z trzech najpiękniejszych punktów widokowych na tym malowniczym odcinku wybrzeża (pozostałe dwa to: Makapuu Lookout i Halona Blowhole Lookout).


Z parkingu tego malowniczego punktu widokowego można podziwiać bezkres Oceanu Spokojnego, a w pogodne dni przy odrobinie szczęścia można wypatrzeć w oddali wyspy Lanai, Molokai, a nawet Maui. Ale to, co jest naprawdę wyjątkowe w tym punkcie widokowym, to oszałamiające formacje lawy, które zobaczyliśmy po przeskoczeniu przez niewysoki murek otaczający parking. Niebieskie fale uderzają w formacje skalne i rozbryzgując się z wielką siłą tworzyły jeden z najpiękniejszych spektakli odgrywanych przez naturę jakie w życiu widzieliśmy.


Miejsce to jest moim zdaniem jednym z największych na Oahu. Dodatkowo odwiedzając ten punkt widokowy w okresie od grudnia do maja, przy odrobinie szczęścia można zobaczyć humbaki buszujące u wybrzeży!


3. China Walls

To jedno z moich ulubionych miejsc na O’ahu. Piękne skaliste wybrzeże na skraju Oceanu Spokojnego w Portlock. Można tu zaobserwować ogromne fale z białymi grzywami rozbijające się o płaskie skalne półki. China Walls jest przerażająco niebezpiecznym miejscem, ponieważ surferzy łapią fale zaledwie kilka metrów od skalistego brzegu. Można tu również spotkać śmiałków skaczących z półek skalnych wprost do wzburzonych wód oceanu. Jednak jeśli nie jesteś dobrym pływakiem, a dookoła jest pusto to nie polecam tej atrakcji. My woleliśmy nacieszyć się tu widokami.


4. Treking na Koko Head

To włąśnie tu znalazłam jeden z najpiękniejszych widoków na O’ahu. Treking na szczyt wygasłego wulkanu Koko Head odbywa się po schodach ze starych podkładów kolejowych, będącymi pozostałością po dawnej linii kolejowej, prowadzącej na wzniesienie będące niegdyś bazą wojskową. Aby znaleźć się na szczycie wulkanu, musicie pokonać 1048 schodów. Szlak jest dość wymagający, szczególnie jeżeli wybierzecie się tu w słoneczny dzień. Radzę wyruszyć wcześnie rano, zabrać ze sobą zapas wody oraz wygodne obuwie. Mi przejście na górę zajęło ok 1,5 godziny, a zejście na dół ok godzinę. Wchodząc na górę byłam tak wykończona, że przeklinałam sama siebie pod nosem, że zdecydowałam się wybrać na tę wycieczkę. Nie polecam tego miejsca jeżeli podróżujecie z małymi dziećmi, my po przejściu z mała ok 20 min zdecydowaliśmy się, że Janusz z nią zawraca, a ja biorę to na klatę i idę do góry. Widoki z góry całkowicie wynagrodziły mi wysiłek. Dodatkowo adrenaliny dodaje fakt, że wspinaczka w tym miejscu jest nielegalna, a trasa jest zamknięta i poruszanie po niej w zasadzie jest zabronione. Choć szczerze dziwiliśmy się, że tak jest, gdyż na górę wchodziło dość sporo osób, w tym również wielu mieszkańców wyspy.


5. Ho’omaluhia Botanical Garden

Jedno z najbardziej instagramowych miejsc na O’ahu i jednocześnie jedno z największych naszych rozczarowań. Wjazd na jego teren jest niezwykle malowniczy, z górami w tle które często „wiszą w chmurach”, gęstym pasmem palm i bujnych krzewów po bokach. To właśnie na tej drodze widzieliśmy tak wiele zrobionych zdjęć na Instagramie i było to jedno z moich „top see” na wyspie, które okazało się z legalnego punktu niewykonalne. Po drodze tej normalnie poruszają się samochody i jest zakaz zatrzymywania się, oraz robienia zdjęć pod groźbą wysokiego mandatu. Strażnik, który siedzi przy wjeździe na drogę pilnuje aby nie łamać zakazów.


Jak zatem udało nam się zrobić moje wymarzone zdjęcie? Otóż spacer po drodze nie jest zabroniony. Ja szłam przodem, a partner cykał fotki idąc za mną. Jak to mówią dla chcącego nic trudnego.

Po dojechaniu do visitor center, możemy zobaczyć jezioro, oraz inne widoki na całym terenie parku. Droga do jeziora początkowo jest całkiem egzotyczna, zaś samo jezioro nie jest niczym specjalnym. Zatem tym bardziej nie rozumiem zakazu fotografowania w najpiękniejszej części parku.


6. Świątynia Byodo-In

Świątynia Byodo-In jest świątynią buddyjską, a w tłumaczeniu oznacza świątynię równości. Świątynia wybudowana w całości bez użycia gwoździ, została oddana do użytku w 1968 roku, w setną rocznicę japońskiego osadnictwa na Hawajach. Jest repliką słynnej 900- letniej świątyni Byodo-In z miasta Uji w Japonii. Położona w sąsiedztwie majestatycznych gór Koolau otoczona przez bujną roślinność i niewielkie jezioro, sprawia że przez chwilę poczuliśmy się tu jakbyśmy się znaleźli w Japonii. Przed wejściem do świątyni stoi ogromy 3-tonowy dzwon z mosiądzu. Ponoć uderzenie w niego przynosi szczęście, więc prawie każdy turysta wali w ów dzwon. Co ciekawe nie jest to klasyczny dzwon, który dzwoni poprzez wewnętrzne uderzenie w klosz dzwonu, a uderzenie następuje z zewnątrz poprzez przymocowany przy nim kawal drewna. Wewnątrz świątyni znajduje się 3 metrowy pozłacany posąg Buddy. Na terenie przed świątynią znajduje się niezwykły cmentarza Valley of the Temple Memorial, gdzie pochowani są mieszkańcy wyspy wszelkich wyznań.


7. Sandy Beach

Jedna z popularniejszych plaż na O’ahu. Upodobali są ją szczególnie surferzy. Jest ona również ulubioną plażą Baracka Obamy.


8. Treking do Makapu’u Point Loghthouse

To bardzo łatwy 3 milowy szlak w obie strony, gdzie na całej długości możemy jechać wózkiem dziecięcym. Nie jest przesadnie stromy, a zapewnia przepiękne widoki. Na skale wysuniętej w ocean zauważyć można niziutką latarnię morską – Makapu’u Lighthouse. Jest to idealne miejsce na wypatrywanie, w okresie migracji, od listopada do maja wielorybów, wyskakujących z wód błękitnego oceanu. Na całym szlaku nie ma nawet fragmentu cienia, więc warto zabrać ze sobą nakrycie głowy, wodę do picia, oraz posmarować się kremem z filtrem.


9. Plaże zachodniego wybrzeża

Choć większość przewodników odradza wycieczki na zachodnie, w tym Lonley Planet. Sugerując że ten rejon upodobali sobie bezdomni, że w sumie nic ciekawego i jest to najmniej bezpieczna część wyspy. Nie zrażaj się! My jak to my, postanowiliśmy sprawdzić to na własne oczy. I faktycznie było trochę campingów, trochę namiotów, ale nikt nikogo nie zaczepiał i nie czuliśmy się tu ani przez chwilę niebezpiecznie. Za to znajdziesz tu piękne krajobrazy i odkryjesz bardziej dziką stronę Oahu. A jak będziesz mieć szczęście to nawet i pustą plażę na wyłączność. Zresztą plaże jakie tu spotkaliśmy były jednymi najpiękniejszych na O’ahu. Szerokie, z jasnym i mięciutkim piaseczkiem, dużymi falami i granatowm morzem. Do tego praktycznie pusto, mało turystów tutaj dociera, jedynie trochę miejscowych i tych którzy faktycznie chcą poznać wyspę.


10. Plaże wschodniego wybrzeża (Waimanalo Beach, Kailua Beach)

Jeżeli szukacie totalnie rajskich plaż otoczonych palmami, gdzie wody w Oceanie Spokojnym mają turkusowy kolor i idealnie kontrastują z miękkim, białym piaskiem to polecam wybrać się na wschodnie wybrzeże. Znajdziemy tu zupełnie inne plaże niż na zachodnim wybrzeżu, to właśnie tu znajdują się moje ulubione plaże na wyspie, na które wracaliśmy kilkukrotnie. Szczególnie polecam bardzo długą prawię 3 kilometrową Kailua Beach, Lanikai Beach, oraz Waimanalo.


11. Nu’Uanu Pali punkt widokowy