• Marta Burzyńska

14 POMYSŁÓW NA JESIENNY SPACER W KRAKOWIE I JEGO OKOLICACH


Uwielbiam wiosnę, kocham lato, ale piękna polska złota jesień zachwyca barwami i napawa odrobiną nostalgii. Bez wątpienia jesień w Polsce jest piękna! W końcu to najbardziej kolorowa pora roku, w której drzewa i krzewy zmieniają swoje barwy na żółte, czerwone, pomarańczowe i brąz. Owszem, ma ona dwie twarze. Jest chłodniej, dni są krótsze i można spodziewać się deszczu, jednak przyroda wynagradza to wszystko i jest nie do poznania. Mamy nadzieję, że w tym roku tych ciepłych i słonecznych dni pełnych złotych barw będzie bardzo dużo. Polska złota jesień to świetny czas na spacery, wędrówki czy wycieczki rowerowe wśród kolorowych liści. Zastanawiacie się, gdzie wybrać się weekendowy spacer w miłych okolicznościach przyrody? Przygotowaliśmy dla Was listę z pomysłami na jesienne spacery w Krakowie i jego okolicach.


Gdzie wybrać się na jesienny spacer w Krakowie?


1. Zalew Nowohucki

Zalew Nowohucki to jedno z ciekawszych miejsc na spacer i spędzenie czasu z dziećmi. Szczególnie jesienią jest tam wyjątkowo, kiedy drzewa stają się pomarańczowo-złote, a wszystkie te kolory odbiją się w zachodzącym słońcu na wodzie.


Spacer wokół Zalewu Nowohuckiego nie jest ani długi, ani wymagający. To jedno z ulubionych miejsc mieszkańców Nowej Huty. Oprócz spacerowych alejek, ścieżek rowerowych i ławek usytuowanych w cieniu drzew dostępne są również liczne atrakcje. Na dzieci czeka duży plac zabaw. Przy zalewie mieści się plaża z miejscem do odpoczynku i boiska do gry w siatkówkę plażową, piłkę nożną, oraz koszykówkę. Jest również bardzo duża „siłownia pod chmurką”. W sezonie letnim działa też wypożyczalnia kajaków, łódek i rowerów wodnych. Dodatkowo wokół zalewu znajdziemy wiele leżaków do odpoczynku, są takie w cieniu drzew, oraz wystawione na słońce – idealne do opalania. A jeśli podczas spaceru zgłodniejemy możemy posilić się w jednym z licznych food trucków. Jakby tego wszystkiego było mało na terenie 15 ha powierzchni parku powstała też tężnia solankowa, czyli miejsce, gdzie możemy zadbać o zdrowie górnych dróg oddechowych. Ale tężnia to też delikatna mgiełka wody, przy której możemy się ochłodzić w upalne dni. Jako ciekawostkę dodam, że na zalewie ulokowana jest wysepka, zwana Małpim Gajem, na której ptaki mają swoje miejsca lęgowe.

2. Aleja Waszyngtona

Aleja Waszyngtona jest jedną z najpiękniejszych alei Krakowa i jedną z bardziej urokliwych tras spacerowych zwłaszcza jesienią. Aleja o długości 1,1 km prowadzi od Salwatora do Kopca Kościuszki i jest obsadzona pięknymi drzewami, z których 31 to pomniki przyrody. Są to głównie: klon zwyczajny (8 z nich jest pomnikami przyrody), jesion wyniosły (12 jest pomnikami przyrody), kasztanowiec biały (9 z nich jest pomnikami przyrody), lipa drobnolistna (2 są pomnikami przyrody). Jest to historyczna droga forteczna i dawny trakt komunikacyjny. My uwielbiamy przyjeżdżać tam jesienią kiedy liście drzew zmieniają się na piękny złoty kolor, a opadając na alejkę tworzą złoty dywan. Warto wykorzystać słoneczny dzień i wybrać się tam na spacer.

3. Kopiec Krakusa

Kopiec Krakusa to idealne miejsce aby obserwować przy dobrej pogodzie jesienne zachody słońca nad Krakowem. Rozpościera się z niego niesamowita panorama na całe miasto. Ciepłe promienie słońca sprawiają, że panorama Krakowa wygląda majestatycznie. Zdecydowanie warto wdrapać się tam dla takich widoków.

Kopiec Krakusa, został usypany na najwyższym wzniesieniu wapiennego zrębu Krzemionek – wzgórzu Lasoty. To świetne miejsce na spacer tak naprawdę o każdej porze roku. Określany jest jako najstarszy i jednocześnie największy kopiec w Polsce. Szczyt znajduje się na wysokości 271 m n.p.m., sama góra mierzy 16 metrów, umiejscowiono ją w odległości 2400 metrów od Wawelu. Legenda głosi, że jest on mogiłą założyciela Krakowa – księcia Kraka. Przypuszczalnie był miejscem kultu lub strażnicą. Według Jana Długosza kopiec został wzniesiony przez synów księcia Kraka. Jak czytamy w kronikach:


„zgodnie ze specjalnym pouczeniem za życia ojca, sztucznie i przemyślnie nadsypując piaskiem, by sam szczyt góry, na którym go złożono, panował nad wszystkimi dokoła wzniesieniami.”

Kopiec Krakusa jest także miejscem o dużym znaczeniu historycznym. Potwierdzeniem tego jest fakt, że Sala Poselska w wawelskim zamku umiejscowiona została tak, aby królowie podejmując najważniejsze decyzje mogli widzieć przed sobą owe wzniesienie. Kopiec Krakusa miał ponoć przypominać kolejnym władcom o zasługach ich poprzednika – króla Kraka.

4. Bulwary Wiślane

W Krakowie znajdziemy wiele wyjątkowych miejsc na spacer jesienią. Jednym z nich są bulwary wiślane, stanowiące jedno z ulubionych miejsc mieszkańców miasta i turystów na jesienny spacer. Najpopularniejszym z nich jest bez wątpienia Bulwar Czerwieński, zlokalizowany nad zakolem Wisły pod Wzgórzem Wawelskim, wzdłuż lewego brzegu Wisły. Bulwar Czerwieński znajduje się pomiędzy mostem Dębnickim, a Grunwaldzkim. Sam bulwar stanowi w większości obszar trawiasty, poprzecinany wieloma alejkami spacerowymi. Odpływają stąd statki rejsowe, cumują barki-restauracje i jest to główny przystanek tramwaju wodnego.


My jesienią przy Bulwarach Wiślanych lubimy jeszcze je jedno miejsce – alejkę naprzeciwko dawnego „Hotelu Forum” przy ulicy Rybaki.

5. Przylasek Rusiecki

Przylasek Rusiecki to nie tylko idealne miejsce na letni wypoczynek. To również ciekawa propozycja na jesienne spacery. Poza sezonem jest tam pięknie! Powiem szczerze, że najbardziej lubię tam przyjeżdżać właśnie jesienią, kiedy nie ma tłumów plażowiczów, a można spokojnie pospacerować po drewnianych pomostach. Latem są tam prawdziwe tłumy plażowiczów, jesienią jest pusto, spokojnie i kameralnie, a drzewa przybierają jesienne barwy.


Przylasek Rusiecki to kompleks kilkunastu (dokładnie 14-stu) zbiorników wodnych na obszarze ponad 86 hektarów powstałych po zalaniu wodą wyrobisk będących pozostałością po wydobyciu żwiru służącego do budowy Huty im. Lenina (obecnie Sędzimira). Większość z nich to tereny wędkarskie, a nad jednym z nich znajduje się kąpielisko zwane oczywiście „Przylaskiem Rusieckim”. Niezwykły urok temu miejscu dodają drewniane pomosty i kładki dla spacerowiczów wijące się wzdłuż brzegów jeziora na długości około 1 km. Dodatkowo znajduje się tam całkiem spory plac zabaw, cały w piasku. Są zjeżdżalnie, konstrukcje do ćwiczenia równowagi, huśtawki, w tym także jedna dla maluchów z zabezpieczeniami.

6. Planty

Gdy nadchodzi piękna, słoneczna pogoda i ciepłe jesienne dni warto udać się na spacer po wyjątkowym parku, który tworzy swoistą obręcz dla najstarszej części Krakowa. Krakowskie Planty są Wam na pewno znane, ale czy udało Wam się je przejść kiedyś całe? Najlepszą porą na spacer po tym unikatowym parku jest ranek. Poranne mgły unoszące się nad ziemią dodają tajemniczości temu miejscu, a słońce nieśmiało rozświetla złociste liście.


Planty to najpopularniejszy i historycznie najważniejszy park w Krakowie, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Naturalnego UNESCO. Ten 4-kilometrowy, 21-hektarowy pas zieleni otaczający całe krakowskie Stare Miasto, jest uwielbiany przez spacerowiczów, rowerzystów czy porannych biegaczy. W parku, który podzielony został na osiem ogrodów, a ich nazwy wywodzą się od sąsiadujących z nimi obiektów: Dworzec, Barbakan, Florianka, Pałac Sztuki, Uniwersytet, Wawel, Gródek i Stradom. Spacerując Plantami możemy odnaleźć zaznaczone miejsca, gdzie niegdyś znajdowały się baszty, będące częścią nieistniejących już murów obronnych miasta, oraz wiele pomników i rzeźb.

7. Park Decjusza

W Krakowie znajduje się wiele, pełnych zieleni parków miejskich. Są one doskonałą opcją na jesienny spacer, lub rowerową przejażdżkę. Park Decjusza to jeden z najstarszych Krakowskich parków. Znajduje się on na terenie Woli Justowskiej, pomiędzy ulicą Królowej Jadwigi, a ulicą 28 lipca 1943 roku. Został założony ponad 500 lat temu! Około roku 1535 jako miejsce wypoczynku Justusa Ludwika Decjusza, sekretarza króla Zygmunta Starego. Sam park przede wszystkim zachwyca starym drzewostanem lip i grabów, które jako jedyne zachowały się po wojnie. Park został zaprojektowany przez włoskich architektów na polecenie Zygmunta Starego. Większość drzewostanu została zniszczona w czasie I wojny światowej, a braki uzupełniono po zakończeniu wojny. Aktualnie park zajmuje niecałe 10 hektarów powierzchni. W park Decjusza na dzieci czeka wiele atrakcji w tym jeden z placów zabaw „Smoczy Skwer”, ten nosi nazwę: „Do Woli”. Smocze Skwery to nowoczesne, tzw. ekologiczne place zabaw, które zastępują wysłużone już place na terenie Krakowa.


Ponadto na terenie parku znajdują się: Willa Decjusza, Dom Łaskiego (oficyna nazwana imieniem Łaskiego na cześć jednego z przyjaciół Justusa Decjusza), Dom Erazma (oficyna wybudowana w roku 2000), Autorska Galeria rzeźb i malarstwa Bronisława Chromego, utworzona w 1995 roku w starej muszli koncertowej, oraz pomnik Piwnicy pod Baranami.

8. Park Jordana

Park Jordana to jeden z największych i najbardziej znanych parków w Krakowie. Znajduje się w sąsiedztwie Błoń, znajdziemy tam miejsca zarówno na odpoczynek jak i zabawę. Na jego terenie są kilometry alejek dla rowerzystów i rolkarzy - zarówno w cieniu jak i słońcu. Dla dzieciaków atrakcją są place zabaw, boiska, skatepark, a także wodny plac zabaw. Co ciekawe, Park Jordana był pierwszą publiczną zieloną przestrzenią miejską w Polsce. Został założony w 1889 roku z inicjatywy doktora Henryka Jordana, lekarza, społecznika i pioniera wychowania fizycznego w Polsce, z myślą o przeznaczeniu go na cele sportowe i rekreacyjne dla mieszkańców. Park Jordana to 21,5ha zielonej, parkowej, idealnej do spacerowania przestrzeni, jest to zdecydowanie jeden z najbardziej malowniczych obszarów w mieście. Pomimo że II wojna światowa w dużej części zniszczyła obszar, park powrócił w dawne łaski i do dziś jest chętnie uczęszczanym miejscem przez Krakowian.


Gdzie wybrać się na jesienny spacer w okolicach Krakowa?


1. Gospodarstwo Je Dynie

W Wawrzeńczycach pod Krakowem mieści się farma Je Dynie (Wawrzeńczyce 84), specjalizująca się w uprawie dyń jadalnych i ozdobnych. Na dyniowej farmie znajdziemy cudowną sielską atmosferę, to wspaniałe miejsce na spacer pośród pół dyniowych, jaki i również idealne miejsce na zrobienie zdjęć w jesienno - dyniowych aranżacjach. Ponadto w działającym od września do grudnia sklepie można kupić dynie, które można wybierać spośród ponad stu odmian.


Farma dyniowa pod Krakowem otwarta jest codziennie od 10:00 do 18:00. Bilet wstępu kosztuje 20 zł – w cenie każdy dostaje dynię (niestety nawet małe dzieci też obowiązuje wstęp).


Więcej o farmie Je Dynie przeczytacie we wpisie: FARMA DYNII W PODKRAKOWSKICH WAWRZEŃCZYCACH

2. Ojcowski Park Narodowy

Ojcowski Park Narodowy to najmniejszy park narodowy w Polsce położony w południowej części Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej w odległości zaledwie około 16 km od Krakowa. Przez niektórych nazywany krainą skał i nietoperzy. To jedno z naszych ulubionych miejsc na krótką jednodniową wycieczkę poza miasto. Park jest świetnym kierunkiem na wypad za miasto zarówno z Krakowa, jak i z okolicznych miejscowości. Uwielbiamy go odwiedzać o każdej porze roku, gdyż za każdym razem prezentuje zupełnie inne oblicze. Jednak zdecydowanie najczęściej lubimy tam przyjeżdżać jesienią, kiedy w parku robi się kolorowo, prezentuje się on wtedy wyjątkowo pięknie. Połączenie bieli wapienia i żywych kolorów jesiennych liści sprawia, że w Ojcowie można poczuć się jesienią jak w baśniowej krainie. Warto zobaczyć tamtejsze atrakcje, jak na przykład Zamek Pieskowa Skała, czy Maczuga Herkulesa.


Więcej o Ojcowskim Parku Narodowym przeczytacie we wpisie: ZWIEDZAMY OJCOWSKI PARK NARODOWY. CO WARTO ZOBACZYĆ?

3. Dolina Będkowska

Dolina Będkowska jest jedną z siedmiu dolin wchodzących w skład Parku Dolinek Krakowskich i jednocześnie jedną z najdłuższych dolin Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej. To niezwykle urokliwe miejsce na jesienny spacer, oraz chwile relaksu na łonie natury.


Dolina ma ponad 7 km długości i ciągnie się od Łączek Kobylańskich po Jerzmanowice. Na jej terenie napotkacie bardzo dużo atrakcji, a co najważniejsze przez dolinę prowadzi asfaltowa droga, która ułatwi Wam spacer z dzieckiem. Spokojnie przemierzysz tę trasę z wózkiem dziecięcym, więc sporo tam rodzin z małymi dziećmi. Jest tylko jeden minus, pomimo, że na drodze jest zakaz wjazdu, to nie dotyczy on mieszkańców i ruch na wąskiej ścieżce jest całkiem spory, zwłaszcza w weekendy, więc na dzieci po prostu trzeba uważać. Ale spacerek po dolinie jest bardzo przyjemny, więc naprawdę warto się tam wybrać.

Idąc dnem wąwozu, który wije się środkiem Doliny Będkowskiej można podziwiać ciekawe formy skalne, które ukształtowały się przez setki tysięcy lat w okolicznych wapieniach. Dnem doliny płynie potok Będkówka, który tworzy największy w Jurze Krakowskiej wodospad „Szum”. Jest to niesłychanie urokliwe miejsce, które jesienią otaczają mieniące się kolorami drzewa. Obok wodospadu znajduje się „Iglica” czyli naturalny ostaniec wapienny w kształcie obelisku. Kawałek dalej przechodząc kładką przez „Będkówkę”, można dojść do znanego wszystkim wspinaczom masywu skalnego w którym wyróżnia się Będkowska Baszta, czyli słynna „Dupa Słonia”. Tuż obok jest spora łączka idealna na rodzinny piknik.

Jednak największe wrażenie robi Sokolica, czyli największa ściana wapienna na Jurze, mierząca jakieś 90 metrów wysokości. Na jej szczycie pozostały ślady dawnego gródka rycerskiego z około XII wieku. Dosłownie pod Sokolicą powstała Brandysówka - kultowe miejsce dla wspinaczy i nie tylko. To gospodarstwo agroturystyczne, w którym można niedrogo przenocować i zjeść pyszne domowe obiady, szczególnie polecamy pierogi i naleśniki, jest też bigos, zupy, oraz napoje ciepłe i zimne. W pobliżu Brandysówki znajduje się duża polana z miejscami do odpoczynku, idealna na piknik, ale również dobra by rozbić namiot, czy zaparkować kamperem. Jest tam też niewielki plac zabaw z piaskownicą, zjeżdżalnią, huśtawkami, oraz altanki w których można odpocząć. To obecnie najbardziej tłoczne miejsce w Dolinie Będkowskiej. Jeśli możesz, unikaj go w weekendy.

Spod Brandysówki nad stawy rybne prowadzi malowniczy i nadal dość zaciszny fragment Doliny Będkowskiej. Jest asfaltowy, więc idealnie nadaje się dla maluchów, również dla rowerzystów. Oprócz stawów rybnych znajduje się tam restauracja serwująca pyszną i świeżą rybkę.

4. Zamek Tenczyn w Rudnie

Niedaleko Krakowa, około 20 km na zachód, znajdują się ruiny zamku Tenczyn w Rudnie. Niewątpliwie jest on wyjątkowym pomysłem na jesienny spacer. Z pewnością mało kto wie, że wybudowano go na dawnym stożku wulkanicznym będącym najwyższym wzniesieniem Garbu Tenczyńskiego. Zamek Tenczyn w Rudnie wchodzi w skład tzw. Orlich Gniazd, czyli zamków Jury Krakowsko - Częstochowskiej, które prawdopodobnie powstały z polecenia króla Kazimierza Wielkiego i miały chronić Kraków przez najazdami wojsk czeskich. Dla dzieci wizyta na zamku to zawsze świetna przygoda! A jeśli wpleciemy w tą wizytę odrobinę historii o księżniczkach i rycerzach, którzy zamieszkiwali niegdyś zamek, to nasze pociechy również poczują się jak w innej bajkowej rzeczywistości.


Do niedawna stały tam jedynie części murów mieszkalnych, oraz baszty, które groziły zawaleniem i katastrofą. W 2010 roku runął nawet fragment ściany. Po tym zdarzeniu rozpoczęto prace zabezpieczające i rekonstrukcyjne, które trwają do dziś i pozwalają w coraz lepszej kondycji udostępniać ten piękny obiekt zwiedzającym. Po zamku oprowadzają przewodnicy, którzy ciekawie opowiadają o bogatej historii Tenczyna, oraz o jego rekonstrukcji.

Tak samo jak inne zamki, tak i Tenczyn ma swoje legendy. Jedna z nich mówi, że podczas księżycowych nocy na wieży Nawojowej pośród płomieni widać postać płaczącej kobiety, słychać też szczęk żelaza. Postać ta znika dopiero gdy zabrzmi dzwon w pobliskim klasztorze. Inna legenda mówi o wielkich skarbach znajdujących się w trzeciej, najgłębszej kondygnacji lochów zamkowych pod dawną kaplicą. Bogactw tych strzegą diabły pod postaciami wielkich psów. Można je wykraść tylko przez 2 dni w roku: nocą w Boże Narodzenie i na Wielkanoc. Należy się jednak wystrzegać cienia tajemniczego rycerza, który nocą krąży po zamku, bo kto go ujrzy ten nigdy już nie wróci. Jeszcze inna legenda opowiada o małżonce jednego z Tęczyńskich, która lubiła wdzięczyć się przed innymi mężczyznami. Za karę mąż zamurował ją żywcem w baszcie zwanej „Dorotka”. Jęki i krzyki grzesznicy ponoć do dziś słychać na zamku.


Jako ciekawostkę dodamy, że na zamku bywało wiele znamienitych gości w tym Jan Długosz, Mikołaj Rej z Nagłowic, czy Jan Kochanowski.

5. Opactwo Benedyktyów w Tyńcu

Tynieckie opactwo, nazywane "polskim Monte Cassino", to kolejne fantastyczne miejsce na jesienny spacer. Opactwo Benedyktynów w Tyńcu jest najstarszym istniejącym w Polsce klasztorem. W swej prawie tysiącletniej historii było świadkiem kształtowania się Państwa Polskiego i ważnym ośrodkiem kultury i duchowieństwa. Właściwie trudno jednoznacznie wskazać, w którym roku do Tyńca przybyli benedyktyni. Jedne źródła związane z przekazem Jana Długosza wskazują na rok 1044 i panowanie Kazimierza Odnowiciela, jako założyciela. Jednak część historyków przesuwa ten fakt na okres rządów Bolesława Szczodrego uważając, że to on w 1076r. sprowadził mnichów do Tyńca. Jedno jest pewne opactwo tynieckie jest największą wspólnotą benedyktyńską w Polsce, a rytm dnia nadal wyznacza w nim Liturgia Godzin.

Opactwo jest przepięknie położone nad Wisłą. Warto pospacerować wokół jego murów i nacieszyć się pięknymi widokami. Naszym zdaniem Opactwo Benedyktów w Tyńcu najpiękniej prezentuje się z przeciwnego brzegu Wisły, skąd można podziwiać go w pełnej okazałości. Znajduje się tam niewielkie skaliste wzgórze, na które można się wdrapać by podziwiać Tyniec i opływającą go Wisłę z zupełnie innej perspektywy. W weekendy możecie skorzystać z przeprawy Tyniec-Piekary i w łatwy sposób podziwiać opactwo z obu stron. Warto również zwiedzić Muzeum Opactwa w Tyńcu, które kryje w sobie m.in. zabytki związane z przeszłością klasztoru (XI – XVIII w.). Zwiedzanie obejmuje również spacer po klasztornym dziedzińcu, średniowiecznych krużgankach, oraz wizytę we wnętrzach tynieckiego Kościoła św. Piotra i Pawła.

A Wy jakie miejsca w Krakowie i okolicy lubicie na jesienne spacery?


 

Copyright ©2020 by WhereTravelMarta&Lea. Design JB