• Marta Burzyńska

PODRÓŻE Z DZIECKIEM. PRZYDATNE AKCESORIA PODCZAS PODRÓŻY Z DZIECKIEM


Choć wakacje za nami, a za oknem jesienna aura, to nie oznacza, że zaszyjemy się w domach i nie będziemy podróżować. Wręcz przeciwnie jesień to również świetny czas na podróże, które mają wiele plusów. Temperatury powietrza są wtedy niższe niż latem, jest zdecydowanie mniej turystów, a ceny są przystępniejsze.

Przygotowałam dla Was mały wakacyjny niezbędnik akcesoriów bez których ostatnio praktycznie nie ruszamy się z domu. Są to rzeczy, które sprawdzają nam się nie tylko w domu, ale także podczas kilkugodzinnych wypadów za miasto, czy w trakcie dłuższych wyjazdów.

1. Bidon ze słomką - B.box

To moim zdaniem absolutny niezbędnik. Sprawdza się u nas zarówno w domu, na spacerze, w podróży, na plaży. Zabieramy go ze sobą wszędzie. Doskonale nadaje się do nauki samodzielnego picia. Dziecko może z niego pić w dowolnej pozycji, przechylając go do góry nogami, lub nie, to dzięki obciążonej słomce, która porusza się wraz z płynem niezależnie od kąta nachylenia. Dodatkowo ustnik wymagający ściśnięcia ustami pozwala na łatwe picie i chroni przed rozlewaniem. A szczelne, łatwe w obsłudze dla dziecka zamknięcie, zapobiegające wylewaniu się zawartości kubka ułatwia zachowanie odpowiedniej higieny, co jest szczególnie ważne zwłaszcza w trakcie podróży. Znajdziecie go TUTAJ.

2. Turystyczny nocnik Potette Plus

Kiedy jeszcze nie mieliśmy dziecka i wyjeżdżaliśmy na wycieczki ze znajomymi, którzy mieli małe dzieci byłam zachwycona tym nocniczkiem i wiedziałam, że jak będę sama miała dziecko będzie on moim obowiązkowym zakupem. Tak też się stało. Wszyscy doskonale wiemy, że publiczne toalety nie zawsze są czyste, a korzystanie z nich to konieczność. Załatwianie potrzeb fizjologicznych za krzaczkiem to też nie nasza bajka. Dzięki turystycznemu nocnikowi w zasadzie w każdej chwili poza domem mogę zapewnić córce dostęp do „toalety”. A dla dziecka ta świadomość naprawdę jest niesłychanie istotna.


Nocnik Potette Plus to moim zdaniem podróżny absolutny niezbędnik, przy dziecku które jest świeżo po odpieluchowaniu. My nasz turystyczny nocniczek zabieramy praktycznie wszędzie. Dzięki temu, że jest lekki, niewielkich rozmiarów i ma składane na płasko nóżki bez problemu mieści się do wózka, plecaka, lub nawet do większej damskiej torby. Nocnik Potette Plus 2w1 z jednorazowymi, pochłaniającymi ciecz i zapach wkładami może być używany jako higieniczny nocnik turystyczny. Po rozłożeniu nóżek na płasko zmienia się w bezpieczną nakładkę na toaletę, co sprawdza nam się świetnie w domu, oraz w hotelach. A po dokupieniu wielorazowego wkładu silikonowego możemy używać go jako klasyczny nocnik. Dzięki zastosowanemu systemowi składania i blokowania nóżek z antypoślizgowym wykończeniem nocnik jest stabilny, oraz prosty i niekłopotliwy w użyciu. Znajdziecie go TU.

3. Termos na jedzenie -B.box

Jeżeli chcesz aby twoje dziecko zawsze i wszędzie mogło zjeść zdrowy domowy posiłek termos obiadowy bardzo ci się przyda i ułatwi to zadanie. Termos jest ultra wygodny, w komplecie na silikonowej osłonie ma dołączony praktyczny widelczyk, dzięki czemu nie musimy zabierać z domu dodatkowych sztućców, ma też spory otwór, dzięki któremu dziecko nie ma problemu z jedzeniem z niego.


Nam świetnie sprawdza się nie tylko w trakcie podróży, ale także podczas jesiennych, czy zimowych spacerów, niezastąpiony jest też na plaży. W samolotach wiadomo jedzenie nie każdemu smakuje, ja od jakiegoś czasu, zabieram na pokład rosołek, albo jakieś kluseczki z sosem i jestem pewna, że Lelcia zje to z apetytem. Termosik również świetnie sprawdza się na zimne przekąski typu jogurt, serek, czy owoce pokrojone w kostkę. Dzięki podwójnym izolującym ściankom ze stali nierdzewnej długo utrzymuje temperaturę zarówno ciepłego pokarmu, aż do 5 godzin jak i zimnego do 7 godzin. Dodatkowym plusem są boczne uchwyty ułatwiające otwarcie pokrywy, oraz umożliwiające trzymanie przez dziecko termosu w rączkach. Jest to rzecz, z której mogę korzystać przez cały rok. Do tego termosik jest dostępny w wielu kolorach i ma bardzo fajny design, jest funkcjonalny a przy tym łatwy w użyciu, aby dzieci nie miały kłopotu z samodzielnym korzystaniem z niego. Znajdziecie go TUTAJ.

4. Bidon termiczny -B.box

Bidon termiczny to od jakiegoś czasu mój „must have” na wszelkich wyjazdach, a zwłaszcza tych jesienno zimowych. Podwójne ścianki ze stali nierdzewnej utrzymują temperaturę ciepłych napojów nawet do 6 godzin, a chłodnych nawet do 8 godzin. Dzięki temu podczas spacerów nawet w chłodniejsze dni, podczas kapryśnej pogody mogę dać Lelci do picia ciepłą herbatkę, mleczko, wodę, albo soczek. Z dodatkowych plusów bidonik ma dno wykończone silikonową kolorową osłonką dzięki czemu nie ślizga się, a stal się nie obija i nie rysuje. Łatwe otwieranie umożliwia specjalny guzik umieszczony tuż pod pokrywką, która posiada wytrzymały uchwyt przystosowany do rączek malucha, ułatwiający dziecku jego trzymanie. Na koniec warto również wspomnieć o delikatnej i elastycznej słomce przystosowanej do delikatnych dziąseł pociechy. Znajdziecie go TUTAJ.

5. Pojemnik na przekąski -B.box

To niewielki, ale bardzo przydatny pojemnik na przekąski. Świetnie się sprawdza zarówno w podróży jaki i na krótkich wycieczkach, krótkich spacerach jak i w przedszkolu. Dzięki niewielkim gabarytom bez problemu mieszczę w nim owoce, warzywa, herbatniki, czy inne ulubione przekąski. Dodatkowo dzięki silikonowej uszczelce możemy do niego zapakować ulubiony jogurt z owocami, czy dip, bez obawy, że coś się nam wyleje. Przy czym nie jest on przeznaczony do przechowywania posiłków płynnych. W pojemniku w jednej z dwóch części bez problemu zmieścimy całe jabłko. Jest to możliwe dzięki elastycznej pokrywce flex, którą w tym miejscu tworzy silikonowa uszczelka. Znajdziecie go TUTAJ.

6. Lunchbox - B.box

Lunch box firmy B.box to poręczne pudełko do przechowywania jedzenia wewnątrz którego mamy małe i duże przegrody z wygodnym uchwytem. Świetnie sprawdza się zarówno w trakcie wycieczek, na pikniku, w samolocie, czy jako pudełko na jedzenie do przedszkola. W sam raz na owoce, makaron, czy warzywa. Lunch box b.box ma kilka sprytnych rozwiązań. Pojemnik zmieści różnorodne potrawy czy przekąski, dzięki ruchomym przegrodom, które można przestawiać, lub wyjąć tak aby zmieścić w pudełku całego banana, lub jabłko. Duża kwadratowa przegroda jest idealna na makaron z warzywami, lub kanapki. Ta przegroda ma praktyczny "patent", jest nim podwójne dno, pod które można włożyć dołączony do zestawu wkład chłodzący. Dzięki niemu produkt w przegrodzie dłużej pozostanie chłodny i świeży. To rozwiązanie świetnie się sprawdza kiedy planujemy wypady poza dom w ciepłe dni. Dla mnie lunch box jest świetnym rozwiązaniem, gdyż przygotowując malutkiej drugie śniadanie, czy prowiant na wycieczkę nie muszę rezygnować z różnorodności i właściwego zbilansowania posiłku, który wiem, że mój niejadek zje z apetytem. Znajdziecie go TU.


7. Plecaczek małego podróżnika - Lasing

Odkąd lecąc do Tunezji daliśmy Lelci plecak, aby mogła spakować do niego swoje skarby, stał się on nieodłącznym elementem naszych podróży. Nasz plecaczek jest wyjątkowo uroczy w kształcie koali, która ma piękny szary kolor, spore uszka z różowym wypełnieniem, malowany pyszczek i różowawe futerko, co zapewne miało duży wpływ na to, że malutka tak go polubiła. Plecaczek jest funkcjonalny, lekki i wygodny, idealny do przedszkola, oraz na wycieczki. Plecak jak na swoje niewielkie gabaryty posiada przestronną komorę główna zapinaną na suwak, wewnętrzną kieszeń na butelkę z napojem, oraz etykietkę z wizytówką, na której można zapisać imię dziecka i numer kontaktowy rodzica. Dodatkowo dość grubsze i szerokie, miękkie ramiączka zapewniają wygodę noszenia dziecku. Z przodu, na klatce piersiowej dodatkowo wyposażone są w stabilizujące i odciążające plecy zapięcie na zatrzask – jego wysokość, podobnie jak długość ramiączek, można regulować i na bieżąco dopasowywać do wzrostu dziecka.

8. Zabawki

Niezastąpionym elementem w trakcie naszych podróży z dzieckiem są oczywiście zabawki. My ich ilość staramy się ograniczać do absolutnego minimum i zabieramy tylko takie, które wiemy że zajmą Lelcię jak najdłużej jednocześnie nie zajmując za dużo miejsca. Obowiązkowo zabieramy kilka kredek, kolorowanki z naklejkami, puzzle, które przekładam z pudełeczek do woreczków strunowych.


Ostatnio u nas świetnie sprawdzają się puzzle - układanka głowa i ogon firmy Rex London, z których Lea składa postaci zwierząt, a druga strona „puzzli” służy nauce liczenia i poznawaniu cyfr. Drugą propozycją są magnetyczne rybki, które Lelcia uwielbia. W zestawie mamy 10 rybek z elementami magnetycznymi + 2 wędki. Ta gra magnetyczna również świetnie sprawdza się przy nauce liczenia, gdyż z drugiej strony rybki mamy narysowane cyferki. Ostatnia moja propozycja, która świetnie sprawdza się w trakcie podróży to, klasyczna gra zręcznościowa labirynt z kolorowymi zwierzątkami, gdzie dziecko musi przeprowadzić kulki przez wytyczony labirynt, manewrując tak tubą aby trafić do dziurki. Zajmuje mało miejsca w torbie, nie potrzebuje baterii ani ładowania, nie musisz mieć dostępu do internetu, nie hałasuje i niewiele kosztuje.

9. Wiaderko sylikonowe i sylikonowe foremki - Scrunch

Wiaderko sylikonowe Scrunch można zgnieść, zwinąć, jest lekkie i wszędzie się zmieści. W pakiecie do wiaderka można dobrać silikonowe foremki – podobnie jak wiaderka, wygodne , elastyczne i bez ryzyka, że połamią się w trakcie zabawy tak jak bywa z plastikowymi. To świetna odpowiedź na mało miejsca w walizce. Dla mnie zabieranie w podróże plastikowego wiaderka zawsze było problem. Niby mamy ich kilka w domu, ale do walizki ciężko jakoś je zmieścić, w dodatku jest ryzyko, że się coś połamie. Dzięki temu praktycznie co wyjazd zostawaliśmy szczęśliwymi posiadaczami kolejnego wiaderka i foremek do piasku. Sytuacja zmieniła się od kiedy kupiłam zestaw wiaderko, foremki i łopatkę firmy Scrunch, które zabieramy ze sobą praktycznie wszędzie. Wiaderko silikonowe jest lekkie (ok. 200 gramów), plastyczne i wszędzie je wciśniesz również do plażowej torby czy walizki. Znajdziecie je TU.

10. Mini torba termiczna -Rex London

Mini torba termiczna jest idealnym rozwiązaniem na wakacyjne pikniki, czy plażowanie. Dzięki temu, że jest wykończona folią izolującą, pozwala dłużej zachować świeżość schowanego do niej jedzenia. U nas najlepiej sprawdza się na plaży, chowamy do niej owoce, czy kanapeczki i jestem pewna, że jedzenie nie zepsuje nam się w niej przez kilka godzin podczas plażowania, a malutka zje pożywny i zdrowy posiłek. Dodatkowo podwójny suwak ułatwia dostęp do wnętrza, a przyszyte do torby uszy pozwalają wygodnie ją przenosić. Dodatkowym plusem jest to, że kiedy torba jest pusta można złożyć ją na płasko, dzięki czemu nie zajmuje wiele miejsca w naszym bagażu. Znajdziecie ją TUTAJ.

11. Koc piknikowy - La Millou

Wielki i mięciutki koc piknikowy jest rewelacyjnym gadżetem na plażę i do parku. U nas świetnie sprawdza się również kiedy bawimy się z Lelcią na trawie w ogrodzie. Dzięki delikatnemu wypełnieniu jak Lelcia była mniejsza również świetnie sprawdzał się jako mata do zabawy w hotelach, czy domu. Jego niewątpliwym plusem jest to, że od spodu podszyty jest nieprzemakalną tkaniną, przeznaczoną do kontaktu z podłożem, a na wierzchu pokryty przepięknym wzorem. Dodatkowo koc zwija się w rulon, a na jednym z brzegów wszyte są dwie wstęgi do związywania go w łatwy i szybki sposób, oraz posiada jeden dłuższy pasek, który umożliwia noszenie na ramieniu.

12. Scoot & Ride, Highwaykick 1, jeździk i hulajnoga 2w1

Hulajnoga i jeździk, 2w1 to w ostatnim czasie nasz ulubiony towarzysz w trakcie spacerów. Z racji tego, ze Lelcia praktycznie nie chce jeździć w wózku daliśmy jej alternatywę w postaci hulajnogi, która się świetnie u nas sprawdza. Świetna zabawa i łatwiejsze przemieszczanie, gwarantuje brak marudzenia i chęci niesienia na rękach. Ze względu na niewielskie gabaryty i łatwość składania Scoot & Ride, myślę że zabierzemy ją w kolejną naszą podróż.


Scoot and Ride Highwaykick 2w1 rośnie razem z dzieckiem. Może służyć jako jeździk dla niemowląt, a kiedy dziecko podrośnie, można w klika sekund zamienić go w hulajnogę. Niepotrzebne są do tego żadne narzędzia. Wystarczy nacisnąć jeden guzik i przełożyć kierownicę w inne położenie. Dzięki temu zabiegowi siedzisko przeobraża się w przednią ramę. Co dla nas jest niezwykle istotne Hulajnoga Scoot and Ride 2w1 jest bezpieczna. O bezpieczeństwie hulajnogi Scoot and Ride decyduje jej zbalansowanie i stabilność. Posiada ona zabezpieczenie przed upadkiem dziecka. System o nazwie safety-pad, którego działanie polega na tym, że szeroka podkładka na przodzie hulajnogi chroni przed wywrotką czy utknięciem kół na trudnym podłożu. Ponadto jazda na Scoot & Ride uczy dzieci utrzymania równowagi i zręczności, a także poprawia umiejętności motoryczne. Przede wszystkim jednak jest wspaniałą zabawą na długie godziny.

A Wy co dodalibyście do tej listy? Jakie są Wasze wakacyjne niezbędniki?


 

Copyright ©2020 by WhereTravelMarta&Lea. Design JB