• Marta Burzyńska

KIEDY I CZYM NAJLEPIEJ PODRÓŻOWAĆ W CIĄŻY?


Kiedy podróżować w ciąży i czym? Czy w ogóle można podróżować w ciąży? No bo końcu jest tyle zakazów i nakazów dla kobiet w ciąży, że można czasem zwariować. Podróże w ciąży wzbudzają wiele skrajnych emocji. Jedni mówią, że ciąża to nie choroba, a jedynie stan fizjologiczny i można robić to co robiliśmy przed ciążą z zachowaniem oczywiście odpowiedniej ostrożności. Inni uważają, że trzeba się oszczędzać, że podróże dla przyszłej mamy są zbyt męczące a lot samolotem szkodliwy i tak naprawdę to lepiej siedzieć w domu i nigdzie się nie ruszać. Ja jestem zdecydowanie zwolennikiem podróżowania w ciąży i uważa że ciąża to nie choroba, chociaż w pierwszym trymestrze nie podróżowałam za wiele, ale to ze względu na to że pierwszą ciążę rok wcześniej straciłam i wolałam do puki nie przekroczymy tak zwanego okresu największego zagrożenia po prostu na zimne dmuchać i się oszczędzać. Za to w drugim i trzecim trymestrze wszystko sobie odbiłam!

W ciąży odbyliśmy kilka wyjazdów zarówno po Polsce i Europie. Zaczęło się od Dubaju i Sri Lanki gdzie jeszcze nie wiedziałam, że jestem w ciąży, były to dopiero pierwsze tygodnie, na Malediwach dowiedziałam się o ciąży, popłynęliśmy na sąsiednią wyspę po test bo coś mi się nie zgadzało od kilku dni, a planowaliśmy nurkowanie i wolałam się upewnić, był to jak się później okazało 4 tydzień. W maju i czerwcu podróżowaliśmy bardziej lokalnie po Polsce, robiąc jedno dwu dniowe wypady poza miasto. W 15 tygodniu ciąży, był to lipiec pojechaliśmy na Węgry i do Serbii na Exit festiwal w Novim Sadzie. W 23 tygodniu polecieliśmy do Portugali i Hiszpanii, zwiedzając uroczą Andaluzję oraz wybrzeże Algarve i Lizbonę, uważam że jest to świetny kierunek dla ciężarówek. Na sam koniec zostawiliśmy sobie Turcję i magiczną Kapadocję oraz orientalny Istambuł, byłam wówczas w 30 tygodniu ciąży. Powiem Wam szczerze, że właśnie tę ostatnią podróż wspominam z największym sentymentem. Pod koniec ciąży podróżowaliśmy już tylko lokalnie po kraju odwiedzając zamek w Ogrodzieńcu, Jarmarki Bożonarodzeniowe. Podczas wszystkich tych wyjazdów czułam się świetnie, za sobą miałam kilka lotów, przejechanych setki kilometrów samochodem i cieszę się, że nie marnowałam tego czasu na siedzenie w domu. Może dzięki temu Lea teraz tak dobrze znosi nasze podróże bo od samego początku w brzuszku się z tym oswajała 😉

Podróżowanie w ciąży nie jest zabronione. Każda ciąża jest inna i różne będą zatem zasady bezpieczeństwa. W ciążach powikłanych, np. zagrażającym porodem przedwczesnym, łożyskiem przodującym, niewydolnością szyjki macicy, należy powstrzymać się od podróży. W ciążach mnogich konieczne jest szczególne zachowanie ostrożności. Warto zatem przed podróżą zasięgnąć opinii lekarza prowadzącego ciążę. Jest to osoba, która najwięcej wie o zagrożeniach w konkretnym przypadku i najlepiej doradzi czy i jak podróżować, jak się do takiej podróży przygotować i jaki środek transportu wybrać. Informacje, które znajdziecie poniżej są zbiorem wiedzy i doświadczeń jakie zdobyłam będąc w ciąży, wielokrotnie podróżując.

Kiedy podróżować w ciąży?

I Trymestr

Każda z nas znosi ciążę inaczej. Jedne z nas przez większość ciąży czują się kiepsko, męczą je typowo ciążowe dolegliwości i nie mają na nic siły. Inne praktycznie poza rosnącym brzuszkiem, nie widzą różnicy i mogą pracować, podróżować, egzystować jak przed ciążą. Są też takie osoby, które pomimo dobrego samopoczucia postanawiaj wyluzować, odpocząć i w spokoju cieszyć się tym pięknym okresem w życiu. Ja miałam to szczęście, że po tym jak minęły mi mdłości i wrażliwość na zapachy przez które nie miałam apetytu, towarzyszące do ok 12 tygodnia czułam się świetnie. Między innymi z tego względu ciążowe podróże rozpoczęłam po tym okresie. Najważniejsze to nie robić nic wbrew sobie i na siłę. Jeżeli na początku nie czujemy się pewnie i dręczą nas obawy, co na początku jest całkowicie zrozumiałe, nie musimy nie musimy nigdzie jechać aby komuś coś udowodnić. Nawet jeśli nasze koleżanki w pierwszym trymestrze podróżowały i zwiedzały świat, to super, ale my nie musimy ich powielać, ważne aby robić wszystko zgodnie ze swoim samopoczuciem i siłami, jeśli nie mamy na to ochoty odpuśćmy sobie, przecież można wyskoczyć na krótki, ale nie tak męczący wypad za miasto.

Jeżeli jednak zdecydujemy się na wyjazd koniecznie skonsultujmy to z lekarzem prowadzącym ciążę. Pierwszy trymestr to okres, kiedy na ciążę trzeba najbardziej uważać i może się wiele wydarzyć. To w tym czasie najbardziej boimy się poronienia i statystycznie zdarza ich się najwięcej. Ja się tego najbardziej obawiałam, wiem że jest wiele poronień i sama tego doświadczyłam, ale nie warto zakładać od razu najgorszego scenariusza, w końcu jeszcze więcej rodzi się zdrowych dzieci, a poronić jak to powiedział mi lekarz możemy nawet leżąc cały ten czas w domu, bardzo się oszczędzając. Przekroczenie tak zwanej bezpiecznej granica 12 tygodnia, sprawia że odzyskujemy spokój i dopiero wtedy decydujemy się ruszyć gdzieś dalej. Wielu lekarzy mówi, że absolutnie do 12 tygodnia ciąży nie wolno latać samolotami, a druga część że jeżeli dobrze się czujemy to mamy latać, zwiedzać i się nie stresować. Komu tak naprawdę zaufać, sama nie wiem. I sama na początku miała bym wątpliwości. I choć latałam samolotem na początku ciąży między 2 a 4 tygodniem, nie mając tak naprawdę wyboru bo o ciąży dowiedziałam się w trakcie naszej podróży i na szczęście nic złego się nie stało. To świadomie nie wiem czy jak bym miała wybór to bym nie odpuściła i wybrała bliższe wyjazdy. Może warto przed wyjazdem gdzie musimy lecieć samolotem w pierwszym trymestrze skonsultować się z dwoma lekarzami, dla większej pewności. Tego ja Wam nie powiem tak lećcie, lub nie siedźcie w domu, to jest całkowicie indywidualna decyzja, zależna w dużej mierze od naszego zdrowia i samopoczucia. Jeśli jednak się zdecydujecie to nie zapomnijcie o kilku rzeczach.

Planując podróż warto pamiętać o zabraniu ze sobą apteczki, skompletowanej dla kobiet w ciąży. Nigdy nie wiemy co się może wydarzyć na drugim końcu świata, a wielu leków w tym czasie nie można przyjmować. Weźmy też zapas lekarstw, które na stałe przyjmujemy (witaminy, kwas foliowy, niektóre z nas luteinę lub inne lekarstwa). Chodzi zarówno o leki przepisane przez lekarza, jak i te wydawane bez recepty – ciążowe witaminy czy środki, które zwykle przydają się podczas podróży (np. rozkurczowe, przeciwgorączkowe). Na miejscu może się bowiem okazać, że leki, które akurat są potrzebne, są trudno dostępne. Do bagażu podręcznego koniecznie należy zabrać kopię karty ciąży oraz dokumentację z informacjami o wynikach badań (w tym USG), chorobach, alergiach, grupie krwi. W kryzysowej sytuacji może przydać się lista osób, z którymi można by się skontaktować (lekarz, najbliższa rodzina – nazwiska i numery telefonów).Taka moja sugestia warto zastanowić się nad wykupieniem dodatkowego ubezpieczenia, tak na wszelki wypadek jak to się mówi przezorny zawsze ubezpieczony. W szczególności należy się upewnić się czy nasza polisa gwarantuje pokrycie kosztów ewentualnego porodu. Większość ubezpieczycieli nie finansuje porodu, który odbędzie się w wyznaczonym wcześniej terminie.

W pierwszym trymestrze wielu z nas jedzenie nie podchodzi, dlatego warto zawsze zabrać ze sobą coś co lubimy i nam podchodzi oraz zapas wody lub czegoś innego do picia. Ja tak niestety miałam i na początku piłam dużo wody i soków owocowych, zajadałam się suchymi wafelkami i makaronami w najróżniejszej postaci, oraz miałam straszną fazę na sushi (wiadomo surowej ryby nie wolno, ale pieczone lub wege roleczki można zjeść), ale ogólnie praktycznie nie miałam apetytu. Podróżując nigdy nie wiemy co będzie do jedzenia po drodze i czy jakieś zapachy lub smaki nie będą nas drażnić, dlatego warto mieć pod ręką coś co zawsze nas uratuje jak zgłodniejemy lub zrobi nam się nie dobrze.

Pierwszy trymestr jest w stanie bardzo osłabić i powalić nawet najtwardszych zawodników, dlatego mierz siły na zamiary, odradza się w tym czasie wyjazdów z intensywnym zwiedzaniem lub wyczerpującymi i ekstremalnymi sportami . Dostosuj zwiedzanie do naszych obecnych możliwości. Nie musimy odwiedzić wszystkich atrakcji w mieście i biegać od jednej do drugiej z wywieszonym językiem, lepiej zaplanujmy dzień tak aby odwiedzić 2-3 miejsca, które nas najbardziej interesują. Jeżeli nie musisz nie planuj dalekich i męczących podróży, lot na Bali w 7-8 tygodniu ciąży może nie być strzałem w dziesiątkę. Nie wiesz jak będziesz się czuć, czy nie będą cię męczyć mdłości, będziesz mieć złe samopoczucie, i będziesz przez cały dzień senna. Po pierwsze taki lot cię strasznie wymęczy, a na miejscu niewiele z tego wyjazdu skorzystasz. Oczywiście są osoby, które dobrze się czują i mogą zdecydować się na taki wyjazd. Po raz kolejny to powiem, wszystko jest kwestią indywidualną uzależnioną od naszego samopoczucia. Wiem ciąża to nie choroba, tak mówiłam w ciąży i w dalszym ciągu tak twierdzę. Ja do samego końca pracowałam, podróżowałam i chodziłam na imprezy (na 4 dni przed porodem byłam jeszcze na koncercie, siedzącym bo siedzącym ale klubowym), do samego końca czułam się świetnie, nigdy nie wymiotowałam, jedynie męczyły mnie na początku mdłości i ciągle chciało mi się spać, a pod koniec poza rosnącym brzuszkiem miałam problem z opuchniętymi jak balony stopami, na które nie mogłam założyć większości butów. Ja zdecydowanie na początek ciąży polecam mało wymagające kierunki, gdzie możemy się zrelaksować i wypocząć, a na podróż zakładanie ubrań luźnych które nigdzie nie będą nas uciskać i powodować dyskomfortu.

Choroba lokomocyjna to problem wielu osób, mnie on akurat nie dotyczy i nie mam zbyt wielkiego doświadczenia w tej kwestii, ale przed podróżą warto się zaopatrzyć w coś na chorobę lokomocyjną i mdłości dozwolonego dla kobiet w ciąży, zwłaszcza jeśli wybieracie kręte górskie drugi. Bo nawet, jeśli wcześniej nie miałaś takich problemów to nie wykluczone, że w ciąży mogą się one pojawić.

II Trymestr

To idealny czas na podróże z kilku powodów. Wszelkie ciążowe dolegliwości, które nas męczą mijają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Dla wielu z nas pierwszy trymestr jest najtrudniejszy! Nie mówię już o porannym mdłościach, które mogą tak naprawdę trwać cały dzień – mnie na szczęście filmowe bieganie do ubikacji, i zwracanie całej zawartości żołądka ominęło. Ale na zapach większości ulubionych potraw przewracało mi się wszystko w przełyku i odrzucało od nich. Ogólnie na początku wiele z nas jest osłabiona, zmęczona, senna i ostatnią rzeczą o której marzy to dalekie podróże i spędzanie wielu godzin w aucie lub innym środku transportu. W domu czujemy się lepiej możemy się położyć kiedy mamy na to ochotę. Na szczęście zwykle ok 12-13 tygodnia te wszystkie dolegliwości mijają, a my dostajemy ogromny zastrzyk energii, i gdyby nie rosnący brzuszek mogłybyśmy przenosić „góry”. Warto tę energię spożytkować nie tylko na sprawy zawodowe. To właśnie idealny czas na podróżowanie, zwiedzanie i poznawanie nowych miejsc.

Korzystajmy, że już nie chcemy tylko leżeć w łóżku i odpoczywać, pod koniec z dużym brzuchem znowu nie będzie łatwo. A jak urodzi się maluch to będziemy znowu zmęczone ciągłymi pobudkami. Kolejną kwestią są stresy związane z pierwszym trymestrem. Mnie one zniechęcały do podróży. Wiele z nas słyszało o poronieniach w 7 - 8 tygodniu ciąży, o obumierającym płodzie, część z nas te złe doświadczenia ma za sobą. Ja czekałam z niepokojem do 12 tygodnia, aby przekonać się, że z ciążą jest wszystko ok, a dzidziuś rozwija się prawidłowo. Pierwsze tygodnie to wielka radość, ale i ogromny stres w końcu zachodzą wielkie zmiany w naszym dotychczasowym życiu i chyba nikt z nas nie ma w tym czasie głowy do wycieczek. Kiedy widzimy pierwsze USG z coraz bardziej przypominającym dzidziusia zarodkiem, czujemy pierwsze ruchy te stresy mijają i w pełni możemy zacząć cieszyć się ciążą. A podróże w dwupaku smakują o wiele lepiej :)

A jak mowa o smakach to jest to kolejny plus podróży w drugim trymestrze, minęło nam złe samopoczucie, przestały przeszkadzać zapachy, a jedzenie zaczęło smakować. To idealny moment na zajadanie się lokalnymi smakołykami. Nie musimy się aż tak bardzo przejmować dodatkowymi kilogramami i dietą. Możemy odrobinę pofolgować, zjeść dodatkową porcję lodów, pyszne tiramisu, spaghetti na obiad czy pyszną pizzę. Widomo w ciąży nie jemy za dwoje tylko dla dwojga, więc warto jeść też zdrowe dania. Dla mnie prawdziwym rajem dla podniebienia była kuchnia w Portugali, gdzie codziennie zajadałam się świeżą doradą, spaghetti z owocami morza, gotowanymi na maśle z czosnkiem mulami. Jedzenie w podróży to dla nas ważny element podczas całego wyjazdu, uwielbiamy poznawać nowe smaki, próbować, eksperymentować ze smakami. Nie wyobrażam sobie abym nie mogła się nimi nacieszyć, z powodu mdłości czy uciekać jak najdalej od jedzenia bo wszystkie zapachy mi przeszkadzają.

To idealny czas aby nacieszyć się czasem we dwoje. Później przez jakiś czas nie będzie takiej możliwości. Nocne pobudki, kolki, ząbkowanie. Ok jeżeli macie pomocnych dziadków, może nie będzie tak źle. My nie mieliśmy tak łatwo jedyna pomoc to moja mama, a ona mieszka 300 km od nas, więc o zostawieniu na 2-3 godziny malutkiej i wyjściu chociażby na kolację mogliśmy tylko pomarzyć. No i na sam koniec najważniejsze, drugi trymestr to najlepszy czas na podróże różnymi środkami transportu. Drugi trymestr to najlepszy czas na loty samolotem, o ile Wasza ciąża rozwija się prawidłowo i nie ma innych przeciwskazań medycznych. To również dobry moment na wycieczki samochodowe, kiedy mdłości i wymioty przestały dokuczać, które często jeszcze bardziej potrafią się nasilać podczas jazdy – mnie akurat to nie dotyczyło, ale wiem, że wiele moich koleżanek nie miało tak wiele szczęścia.


Wykorzystajcie ten czas na relaks, odpoczynek, czas nad basenem z książką czy ulubioną muzyką, zwiedzajcie i smakujcie, to najlepszy czas na podróże !!

III Trymestr

Trzeci trymestr to czas kiedy małymi krokami zbliżamy się do końcówki i szczęśliwego rozwiązania. Warto ten czas wykorzystać na odpoczynek, relaks, unikajmy dużego wysiłku i męczących wyjazdów. Warto na ten czas zostawić sobie niezbyt odległe wyjazdy. Kolejną uciążliwością staje się ogranicza mobilność, nasilające się zmęczenie, czasem pojawiające się duszność, bóle kręgosłupa, stawów biodrowych i niekiedy dość przykre obrzęki, która z nas chociaż części jak nie większości tych symptomów nie doświadczyła lub doświadczy. Jesteśmy już na tyle „duże”, że ostatnią rzeczą o której marzymy to wielogodzinna podróż. Wiele z nas pod koniec czuje się bezpieczniej jak ma w miarę blisko lekarza, szpitali i w razie jakiś niepokojących sytuacji może szybko zareagować. Oczywiście każda ciąża jest inna zatem czy podróżować w trzecim trymestrze, jest to indywidualna kwestia. Dlatego lepiej nie planować wyjazdów z dużym wyprzedzeniem, należy zwracać uwagę na nasilenie dolegliwości a przed zakupem biletów i rozpoczęciem snucia planów – porozmawiać ze swoim lekarzem prowadzącym.

Czym najlepiej podróżować w ciąży?

Samolot

O podróżach samolotem w ciąży napisałam dla Was osobny artykuł, bo jest to środek transportu, który wzbudza najwięcej niepokoju i wywołuje wiele pytań i kontrowersji. Ja w ciąży odbyłam kilka lotów, tak naprawdę w każdym trymestrze, w pierwszym w sumie nie miałam wyboru bo o ciąży dowiedziałam się na drugim końcu świata, w drugim to była czysta przyjemność polecieć do Portugali, w trzecim Turcja jako miły akcent kończący nasze ciążowe podróże.

Mówi się, że drugi trymestr ciąży to najlepszy okres na loty samolotem. W pierwszym trymestrze wiele z Nas ma obawy, ze lot może zaszkodzić rozwijającemu się płodowi i rzeczywiście wielu lekarzy jeżeli nie jest to konieczne odradza wycieczki samolotem w tym okresie, do tego dochodzi samopoczucie przyszłej mamy, podróż może być męcząca, do tego mogą dochodzić mdłości, nudności, opuchlizna. Ogólnie do 12-14 tygodnia, gdy ciąża jest jeszcze trochę „niepewna”, lepiej samolotem nie latać. Taką radę usłyszałam od mojej ginekolog, która jest raczej rozsądną osobą, nieprzewrażliwioną. Oczywiście są też osoby, które latają przez cały pierwszy trymestr i nic złego się nie dzieje. Ja wolałam dmuchać na zimne w końcu 12 tygodni, a w zasadzie 8 to nie wieczność i da się jakoś wytrzymać. Latanie samolotem w trzecim trymestrze jest utrudnione ze względu na coraz większy brzuszek i wszelkie niedogodności z tym związane, ciężko wtedy usiedzieć w praktycznie jednej pozycji 4 lub 6 godzin, do tego dochodzi ryzyko przedwczesnego porodu. Podobno samolotem najlepiej podróżować między 16, a 24 tygodniem. Niektóre linie pozwalają podróżować w ciąży do 26 tygodnia, inne do 32 tygodnia. Potem niezbędne jest zaświadczenie od lekarza prowadzącego ciążę.

Najważniejsze jest nasze nastawienie, sama uważam, że to właśnie stres i nerwy mogą najbardziej zaszkodzić dziecku. Jeżeli podróż samolotem ma spędzać nam sen z powiek, będziemy mieć z tego powodu nieprzespane noce i nie będziemy w stanie nic jeść, to warto się zastanowić czy taki wyjazd ma sens. Najważniejsze to nie robić nic wbrew sobie i na siłę. Podróże mają sprawiać nam przyjemność, a nie być źródłem stresu, który zwłaszcza teraz jest nam nie potrzebny.


Pamiętajcie, że każdy lot samolotem warto skonsultować z lekarzem i dopiero kiedy nie ma żadnych przeciwskazań medycznych się na nią zdecydować.

Samochód

Dla wielu kobiet w ciąży podróż samochodem, może być uciążliwa ze względu na chorobę lokomocyjną, nawet jeśli jej wcześniej nigdy nie miałyśmy to w okresie ciąży może się pojawić, zwłaszcza w pierwszym trymestrze. Świetnie łagodzą jej objawy krople imbirowe lub lizaki imbirowe, pamiętajmy, że w ciąży nie możemy zażywać aviomarinu i większości leków na te dolegliwości.


Samochód to jeden z najwygodniejszych sposobów przemieszczania się w ciąży. Daje on nam wielką niezależność i swobodę, możliwość robienia postojów kiedy chcemy i mamy na to ochotę, wybór trasy, czasu przejazdu. Przed wyjazdem na Węgry i do Serbii, konsultowałam ten wyjazd ze swoim ginekologiem i jednym z najważniejszych zaleceń jakie otrzymałam, to częste przystanki na rozprostowanie kości i chwilę się poruszania, najlepiej jak będą one nie rzadziej niż co dwie godziny. Dla mnie plusem była możliwość rozłożenia siedzenia prawie na płasko i to że mogłam przespać większą część trasy. Oczywiście trzeba uważać, aby jeździć bezpiecznie, nie po wertepach i dziurach, aby oszczędzić sobie dodatkowych wstrząsów. Warto wcześniej sprawdzić w jakich odstępach na trasie mamy toalety, nie musze Wam mówić że w ciąży jest ciągły ucisk na pęcherz, a korzystanie z toalety jest częstsze niż zazwyczaj.

Pamiętajcie też o zapinaniu pasów. Wiele kobiet w ciąży często ich unika, ale w końcu to nasze bezpieczeństwo. Mimo, że nasze polskie przepisy dopuszczają nie zapinanie pasów przez kobiety w ciąży, to jednak bezpieczeństwo przede wszystkim: część dolna pasa pod brzuch, a górna ponad… jeśli jest Wam niewygodnie to można kupić również specjalne pasy dla kobiet w ciąży. ja z nich nie korzystałam i uważam za zbędny gadżet.

Pociąg i komunikacja miejska

Pociągiem w ciąży podróżowałam kilkukrotnie na trasie Kraków – Wrocław jak jechałam do mamy i dziadków. Plus podróży tym środkiem transportu jest taki, że kiedy mamy ochotę można się przejść, wstać i rozprostować kości. Dodatkowo są specjalne miejsca zarezerwowane da kobiet w ciąży i matek z dziećmi, nawet kiedy nie było normalnych biletów przy zakupie na ostatnią chwilę, na hasło brzuszek zawsze znajdowało się jakieś miejsce. Dużą zaletą jest toaleta, z której w razie potrzeby można bez problemu skorzystać. W pociągu dostępny jest często wagon restauracyjny. Warto zabrać jednak coś do picia i jedzenia na podróż. Wadą pociągu jest to, że niestety nie w każde miejsce można dojechać pociągiem i czasem konieczne są przesiadki lub zmiana środku transportu.

Mniej lubiłam jeździć autobusami, to najmniej wygodny sposób przemieszczania się dla kobiet w ciąży, szczególnie gdy trasa jest długa i pojazd nie jest wyposażony w klimatyzację. Jest w nich ciasno, nigdy nie wiemy kto obok nas usiądzie, jest mało miejsca na swobodne rozprostowanie nóg.


Jeśli chodzi o komunikację miejską, to nie wstydźcie się korzystać z przywilejów i miejsc dla kobiet w ciąży. Oprócz wygody to również Wasze bezpieczeństwo, stojąc w tramwaju przy raptownym hamowaniu możecie się wywrócić, ktoś może nie chcący uderzyć Was w brzuch. Dlatego lepiej, jak mamy możliwość usiąść sobie spokojnie i chwilę odpocząć. Ja początkowo nie chciałam wykorzystywać brzucha, aby ktoś ustąpił mi miejsca czy przepuścił w kolejce, uważałam że są inne osoby która mogą potrzebować tego bardziej, a ja się dobrze czuję, nic mnie nie boli i mogę postać.

Jak już brzuszek stawał się widoczna, często spotykałam się z uprzejmością i ustąpieniem miejsca czy przepuszczeniem w kolejce. Tak naprawdę nigdy się nie musiałam tego domagać, miałam to szczęście że trafiałam na życzliwe osoby. Czy to w Polsce, czy Turcji czy Portugali, zawsze ktoś się trafił kto ustępował mi miejsce, co było bardzo miłe i zawsze wywoływało u mnie uśmiech.` A nie przepraszam miałam kilka sytuacji jak w kolejce do rejestracji starsze Panie na mnie krzyczały, że podchodzę bez kolejki bo w końcu ciąża to nie choroba, i mogę sobie postać!!