• Marta Burzyńska

NASZE PODSUMOWANIE 2020 ROKU


Rok 2020 był z całą pewnością najbardziej nieprzewidywalnym na przestrzeni poprzednich lat. Rok pełen wydarzeń, jak z największych koszmarów. Rok, który odebrał nam wolność. Rok wielu radości i smutków. Rok, który dał nam ogromną lekcję życia i pokory. Rok, który przeklinaliśmy i którego mieliśmy dość, dał nam jedno. Jeszcze nigdy nie mieliśmy tyle wolnego czasu, aby spędzić go bez pośpiechu, tak po prostu w domowym zaciszu, w najbliższym gronie.

Choć dla wielu z Was 2020 rok był trudnym rokiem, podobnie jak i dla nas, nie kończymy go ze smutkiem w sercu, a radością. Nic nie dzieje się bez przyczyny, może właśnie świat musiał się na chwilę zatrzymać, aby nabrać rozpędu z nową i świeżą siłą. Wierzę w to, że 2021 rok będzie dla nas łaskawszy. W końcu po każdej burzy wychodzi słońce 😊

A teraz przedstawię Wam na nasze podsumowanie 2020 roku.

STYCZEŃ 2020

Początek roku nie zwiastował tego, co się wydarzyło później. Dla nas był jednym z najintensywniejszych podróżniczo. Na cały styczeń mieliśmy kupione wcześniej bilety do różnych ciekawych destynacji, a wracaliśmy tylko na weekendy do pracy. W pierwszym tygodniu nowego roku ponownie wyruszyliśmy na Islandię. Byliśmy na niej kilka lat temu latem, ale od zawsze marzyliśmy by zobaczyć ją zimą. Marzyła nam się zorza polarna, udało się, nie była jakaś spektakularna, ale zawsze to coś. Ja marzyłam jeszcze o jaskini lodowej, ale ze względu na to, że byliśmy z Lelcią, a z maluszkiem jej odwiedzenie jest niemożliwe, odpuściliśmy.

W kolejnym tygodniu polecieliśmy na Maltę, która nas oczarowała, ale już tam zaczęły do nas docierać wiadomości o wirusie, zastanawialiśmy się, czy dotrze również do nas, jak się później okazało stało się to o wiele szybciej niż przypuszczaliśmy.

Na koniec stycznia polecieliśmy jeszcze na kilka dni do Londynu, który uwielbiam i za każdym razem jak tam jesteśmy odkrywamy nowe ciekawe miejsca.

LUTY 2020

Luty był zdecydowanie spokojniejszy, wybraliśmy się jedynie na dwa dni do Wiednia, który jest świetnym pomysłem na szybki i krótki wypad poza granice Polski. Był to nasz ostatni tak beztroski wypad, bez miliona maseczek, żeli antybakteryjnych i obaw, że przypadkowo spotkany człowiek może być dla nas zagrożeniem. Odpuściliśmy dalsze podróże, ze względu na fakt, ze wirus docierał do coraz większej ilości krajów na świecie, a sytuacja dla podróżników stawała się coraz mniej stabilna.

MARZEC 2020

W marcu wraz z nadejściem wiosny liczyliśmy, że wszystko się unormuje. Nic bardziej mylnego. Przyszedł lock down i uwięzienie domach. Dla osób, które uwielbiają intensywne życie był to totalny szok. Plusem był fakt, że za oknem była piękna pogoda i wykorzystaliśmy ten czas na nadrobienie prac ogródkowych. Narodził się również pomysł z wydaniem własnej książki o podróżach z dzieckiem. Stwierdziliśmy, że otrzymujemy za dużo pytań odnośnie podróży z dzieckiem i warto by było spisać wszystkie informacje i porady, zatem przystąpiliśmy do pracy.

KWIECIEŃ 2020

Większość miesiąca poświęciliśmy na pracę nad książką. Sporo czasu spędziliśmy na kanapie beztrosko nadrabiając zaległości z Netfiliksem. Odkryłam w sobie ogrodnicze powołanie obsadzając ogródek pięknymi i kolorowymi roślinkami. Nie obyło się również bez stresów, bo każdy kto ma cokolwiek wspólnego z „gastro” wie jak wielki wpływ na nią ma wirus. Zamknięcie jej na kolejny miesiąc nie napawało optymizmem, tym bardziej że nic nie wskazywało, aby ta sytuacja miała się w najbliższym czasie zmienić. Pod koniec miesiąca ruszyliśmy tyłki do jednej z najbarwniejszych wsi w Polsce Zalipie. Uwielbiamy tam wracać zwłaszcza, że z Krakowa jest całkiem niedaleko. Pojeździliśmy po polach i pagórkach w okolicach Krakowa, budzących się do życia. Spacerowaliśmy po naszym kochanym praktycznie wymarłym Krakowie. Takie możliwości nawet niedalekich wypadów z domu dodawały wiele otuchy i radości.

Maj 2020

Maj upłynął nam na odkrywaniu Polski i poszukiwaniu wiosennych klimatów. Znowu widzieliśmy światełko w tunelu, że życie powoli zaczyna wracać do normy. Odwiedziliśmy pola kwitnącego rzepaku, alejki wiśniowe, sady jabłoni niedaleko Sandomierza, oraz sam Sandomierz. Udało nam się ze znajomymi uciec na kilka dni w Karkonosze. Odwiedzając Kościół Pokoju w Świdnicy, Zamek Książ, zdobyliśmy z Lelcią Śnieżkę, pospacerowaliśmy po Karpaczu, odwiedziliśmy zamek Chojnik, wodospad Szklarka i dziki wodospad, kolorowe jeziorka Rudawa oraz Zamek w Mosznej. Cieszyliśmy się również z tak banalnych chwil radości jak wyście do restauracji na pyszny obiad, czy kolację.

CZERWIEC 2020

Na początku czerwca stwierdziliśmy, że dość lenistwa i postanowiliśmy ze znajomymi troszkę połazić po górach. Tak odwiedziliśmy miejsca w naszych pięknych Tatrach, w którym się totalnie zakochałam Rusinowa Polana i Gęsia Szyja. Po raz pierwszy odwiedziliśmy Podlasie, które zrobiło na nas niesamowite wrażenie. O tym co warto robić na Podlasiu przeczytacie tutaj. Udało nam się również zwiedzieć Zamek w Nidzicy.

LIPIEC 2020

Lipiec spędziliśmy na plażowaniu we własnym ogródku, grillowaniu ze znajomymi. Wybraliśmy się również na podkrakowskiego Ostrowa, na lawendowe pola. Później było już tylko pakowanie i 28 lipca wyruszaliśmy w nasz samochodowy eurotrip. Pod koniec lipca powstał również nasz blog.

SIERPIEŃ 2020

To taki nasz mały powrót do normalności. Pod koniec lipca wyruszyliśmy w jedną z najbardziej niezwykłych podróży w naszym życiu - samochodowy road trip po Europie, odwiedzając wiele pięknych i praktycznie pustych miejsc w Europie. Nie będę Wam tu szczegółowo opisywać naszej podróży, gdyż wszystko spisałam w poście podsumowującym naszą podróż, który możecie tutaj przeczytać. To był piękny czas, który na długo zostanie w naszych sercach !

WRZESIEŃ 2020

Po tak intensywnym sierpniu jak to my długo nie usiedzieliśmy na tyłkach. Wróciliśmy na Podlasie i odwiedziliśmy Grodno na Białorusi. Po powrocie spontanicznie na turbo promocji w jednej z tanich linii lotniczych kupiliśmy bilety za 19 zł od osoby, w jedną stronę do Irlandii. Choć Irlandia nie ugościła nas życzliwie i pierwszą noc spędziliśmy w Dublinie pełni stresu ze względu na wysoką gorączkę u Lelci (kupiliśmy nawet bilety powrotne na rano), to dzięki telefonicznej konsultacji medycznej zostaliśmy i postanowiliśmy zwiedzić tę zieloną wyspę. Gorączka wraz ze wschodem słońca minęła więc nie było przeszkód w dalszej podróży. W Irlandii odwiedziliśmy Dublin, Irlandzki Park dziedzictwa Narodowego, Kilkenny Castel, Rock of Castel, półwysep Dingle oraz Klify Moheru, które zrobiły na nas ogromne wrażenie. Chętnie bym jeszcze kiedyś wróciła do Irlandii bo zostało mam jeszcze wiele ciekawych miejsc do odwiedzenie, zwłaszcza w rejonie Irlandii Północnej.

PAŹDZIERNIK 2020

Październik to kolejna piękna podróż. Znów spontanicznie kupione bilety i powrót do Kapadocji i Stambułu w Turcji. Podróż sentymentalna, bo w końcu była to moja ostatnia podróż dwa lata temu w „dwupaku”, wróciliśmy do tych samych miejsc, już z całkiem ogarniętym stworkiem. Do tego towarzyszyła nam moja 81 letnia babcia. Na blogu przeczytacie dwa wpisy na ten temat: Kapadocja bajkowa kraina. Zwiedzanie i informacje praktyczne oraz Stambuł na weekend. Co warto zobaczyć w dwa dni?

Na koniec miesiąca udało nam się wyskoczyć do podkrakowskiej wsi Wawrzeńczyce na dyniową farmę.

LISTOPAD 2020

Podróżniczo rok zamknęliśmy w listopadzie. Zaczęło nam brakować słoneczka i ciepełka, wybór ze względu na ograniczenia covidowe był dość niewielki. Padło na Egipt, który choć nigdy nie był jakoś wysoko na naszej podróżniczej liście marzeń, jednak nas nie zawiódł. Nie oczekiwaliśmy wiele po tym wyjeździe, nie planowaliśmy wielkiego zwiedzania, gdyż kilka lat temu byliśmy już w Egipcie, na rejsie po Nilu i większość najciekawszych zabytków wtedy odwiedziliśmy. Planowaliśmy troszkę ponurkować, poobijać się nad basenem i odwiedzić piramidy w Gizie. Plan udało nam się zrealizować w 100%, nawet przez chwilę zastanawialiśmy się czy nie zostać w Egipcie dłużej. Ale stwierdziliśmy, że takie długie lenistwo jest nie dla nas, nawet jeśli jest cieplutko i na brak słońca nie można narzekać , to woleliśmy wrócić do Polski i dokończyć nasz projekt na którym pracowaliśmy kilka miesięcy. Tak więc na koniec miesiąca wydaliśmy naszą pierwszą podróżniczą książkę „Podróże z dzieckiem”.

GRUDZIEŃ 2020

O grudniu wiele Wam nie napiszę bo spędziliśmy go głownie w domu. To również pierwszy od wielu lat sylwester, który spędziliśmy w domu, na totalnym luzie a nie zabiegani w pracy.


Co dalej..?

Plany już są, za kilka dni rozpoczniemy ich realizację...

 

Copyright ©2020 by WhereTravelMarta&Lea. Design JB